Dzisiaj jest Wtorek, 11 grudnia, godzina: 09:12

Miasto

Joanna Różewska: Chopin jest uniwersalny

Miasto23 listopada 2018, 23:01

W muzyce Fryderyka Chopina jest dużo głębi, tęsknoty, odniesień do innych uczuć, odwołań do polskich tradycji muzycznych. Chopin towarzyszy mi od pierwszych lat nauki gry na fortepianie i koncertów, ale mam w repertuarze także utwory innych kompozytorów – mówi w wywiadzie Joanna Różewska-Kulasińska, wybitna polska pianistka pochodząca z Siedlec.  

 

W programie Pani koncertów, tak jak 11 listopada w „Reymontówce” na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, są zawsze utwory Fryderyka Chopina. Dlaczego preferuje Pani utwory tego właśnie kompozytora?

- Spośród wielu polskich i zagranicznych kompozytorów chyba właśnie muzyka Fryderyka Chopina mi najbardziej odpowiada. Chopin towarzyszy mi od pierwszych lat nauki gry na fortepianie. Z przyjemnością wykonuję jego utwory na koncertach, ale mam w repertuarze i często gram także utwory innych kompozytorów.

 

Co w muzyce Chopina jest tak ważnego, że jego kompozycjami zachwycają się wciąż młodzi pianiści oraz bywalcy sal koncertowych na całym świecie? Jego muzyka jest znana i popularna w wielu krajach.

- Sądzę, że muzyka Fryderyka Chopina jest bardzo uniwersalna. Jest w niej dużo głębi, tęsknoty, odniesień do innych uczuć, odwołuje się do polskich tradycji muzycznych, a zarazem charakteryzuje ją pewnego rodzaju prostota melodii, łatwość w przyswojeniu przez słuchacza i wykonawcę. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

 

W historii muzyki poważnej było wielu wybitnych kompozytorów, w tym także polskich. Których kompozytorów, poza Chopinem, lubi Pani i najczęściej gra na koncertach?

- Jest ich dużo, bo z polskich poza utworami Chopina, często gram muzykę Karola Szymanowskiego, Artura Malawskiego, Michała Kleofasa Ogińskiego, Witolda Lutosławskiego i - tak jak dzisiaj podczas koncertu w Chlewiskach w 100-lecie odzyskania niepodległości - utwory Ignacego Jana Paderewskiego, który był też politykiem, współtwórcą niepodległej Polski. Wykonuję również utwory zagranicznych kompozytorów. W tym gronie są Claude Debussy, Aleksander Skriabin, Ferenc Liszt, Siergiej Prokofjew i kilku innych. Program moich koncertów zależy od miejsca i okoliczności występu.

 

 Udział w XVI Międzynarodowym Konkursie Chopinowskim w 2010 roku otworzył przed Panią sale koncertowe na całym świecie, ale wróćmy do siedleckich korzeni. Jak to się zaczęło?

- W wieku ośmiu lat rozpoczęłam naukę w Zespole Szkół Muzycznych w Siedlcach. Nikt mnie do tego nie namawiał, nawet rodzice, sama chciałam grać.  Pierwszymi nauczycielami byli Iwona Domańska i Krzysztof Rynkiewicz. Potem byłam uczniem prof. Elżbiety Tarnawskiej.

 

Doskonaliła Pani swoje umiejętności pod kierunkiem kilku wybitnych pianistów. Na współpracy, z którymi z nich Pani najbardziej skorzystała?   

- Ze współpracy z każdym coś wyniosłam. Nie chcę ich pozycjonować, bo wszyscy są ważni, każdy był potrzebny. Na kolejnych etapach, poczynając od pierwszych lat nauki, wzbogacali moje umiejętności. Kilka lat po ukończeniu Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie wyjechałam do USA na roczne studia podyplomowe w San Francisco, a tam miałam możliwość pracować z takimi pedagogami i pianistami jak m.in. Yoshikazu Nagai, Garrick Ohlsson i Leon Fleisher.

 

Jest Pani laureatką wielu krajowych i zagranicznych festiwali. Które z nagród i wyróżnień ceni Pani najbardziej? Może udział w prestiżowym Międzynarodowym Konkursie Chopinowskim?      

- Tak jak z wartościowaniem moich nauczycieli, wszystkie nagrody i wyróżnienia uważam za bardzo ważne, bo były oceną moich postępów.

 

 Występowała Pani w wielu krajach i przed wieloma znanymi postaciami ze świata polityki i kultury. Które z tych koncertów zapisały się najbardziej w Pani pamięci?  

- Wszystkie traktuję jednakowo. Chcę zagrać jak najlepiej bez względu na to czy występuję - tak jak się zdarzało - przed prezydentami Rzeczpospolitej Polski, premierami Chin i Ukrainy, królową Norwegii i księciem Walii, czy też - tak jak latem - przy Fontannie w Siedlcach lub dzisiaj Chlewiskach, do których wróciłam po kilku latach przerwy. To jest moja praca i każdy koncert jest ważny.     

 

 Czy jest Pani tylko wykonawcą utworów innych kompozytorów, czy też komponuje własne?

- Nie komponuję, skupiam się na graniu. Nie ma we mnie takiej potrzeby i nie przewiduję tego w najbliższej przyszłości.  

 

Które koncerty, samotnie przy fortepianie, czy też z towarzyszeniem orkiestr, sprawiają Pani większą przyjemność?

- Występy z orkiestrą są wielką frajdą. To jest inne granie niż solowy występ. Wymaga współpracy z muzykami i dyrygentem, dłuższych przygotowań i prób, ale jest to zawsze wspaniałe doświadczenie. Generalnie gram więcej solowych koncertów, a w ich trakcie w pewnym sensie muszę polegać wyłącznie na sobie.

 

Muzyka poważna jest trudna w odbiorze, wymaga wciąż upowszechniania. Jednym z ciekawszych sposobów jej popularyzacji są np. koncerty Filharmonii Dowcipu i Waldemara Malickiego oraz Grupy MoCarta. Czy ma Pani albo zamierza wprowadzić do swojego repertuaru opracowania na fortepian np. muzyki rockowej lub ludowej?

- Z dużym zainteresowaniem przysłuchuję się takim koncertom, ale teraz skupiam się wyłącznie na graniu muzyki klasycznej. Chociaż, zdradzę, mam pewien pomysł, projekt związany z muzyką ludową, ale jego zrealizowanie wymaga czasu i na razie pozostaje moją tajemnicą.   

 

Co poradziłaby Pani młodej osobie, które chce zostać znanym pianistą? Jak daleka jest droga od pierwszych wprawek do występów w najbardziej renomowanych salach koncertowych, tak jak to stało się w Pani przypadku? 

- Nie czuję się autorytetem, żeby innym doradzać. Każdy, kto chce rozpocząć naukę i marzy w przyszłości o występach musi sam z tym się zmierzyć, zdecydować się - tak jak w każdej dziedzinie sztuki - na wyrzeczenia. Oczywiście, musi dużo pracować i jak najwięcej czerpać z uwag przekazywanych przez mistrzów.     

 

Jakie są Pani najbliższe plany koncertowe?

 

Regularnie, dosyć często koncertuję w Starej Galerii Związku Polskich Artystów Fotografików na Placu Zamkowym w Warszawie. Odbywają się w niej Koncerty Chopinowskie z cyklu „Time for Chopin”. Bardzo lubię to miejsce, jest tam wspaniały klimat, znakomita publiczność, przychodzi dużo zagranicznych turystów zakochanych w muzyce poważnej. W tym roku mam zaplanowane koncerty m.in. w Galerii Porczyńskich w Warszawie i w Pałacu w Radziejowicach, a w przyszłym roku wybieram się na koncerty w Szwajcarii, gdzie grałam już kilka razy.

 

Rozmawiał: Sławomir Kindziuk.   

 

Fot. Beata Muchowska.

 

Życie Siedleckie z 16.11.2018 r.  

 

W sobotę Moto-Wigilia na Placu gen. Sikorskiego

Miasto10 grudnia 2018, 22:08
W sobotę 15 grudnia Siedleckie Stowarzyszenie Miłośników Techniki Zabytkowej Korba, we współpracy z klubami FMB oraz Naturalnie 4X4, serdecznie zapraszają Siedlczan na Moto-...

Świąteczne Karty Podarunkowe ARMS

Miasto05 grudnia 2018, 11:32
Spraw swoim bliskim wyjątkowy prezent na Święta. Karty Podarunkowe Agencji Rozwoju Miasta Siedlce to trafiony prezent dla każdego. Podaruj wybranej osobie porcję zdrowia, aktywności, relaksu ...

Bogusław Skarus. Z aparatem po świecie

Miasto16 listopada 2018, 11:39
O fascynacji kulturową i religijną innością podczas podróży po krajach Azji, Afryki i Ameryki Południowej, kosztach zagranicznych wypraw, atrakcyjnych fotografiach dla bywalców ...

Uroczystości w 100-lecie odzyskania Niepodległości

Miasto09 listopada 2018, 11:11
W niedzielę 11 listopada Polacy będą świętować 100. rocznicę odzyskania Niepodległości. W Siedlcach, tak jak w całym kraju, odbędą się oficjalne uroczystości oraz szereg imprez towarz...

Muzeum Diecezjalne. Siedem razy El Greco

Miasto04 listopada 2018, 16:06
Przygotowana na 100-lecie Muzeum Diecezjalnego wystawa Ars sacra El Greca cieszy się wielkim zainteresowaniem mieszkańców Siedlec. Dzieła mistrza z Toledo oglądają też koneserzy warto...