Dzisiaj jest Poniedziałek, 25 marca, godzina: 17:31

Miasto

Ryszard Szczepanik: Bezpartyjne Siedlce chcą zmian

Miasto15 lutego 2019, 11:10

O zmianach proponowanych w zarządzaniu miastem przez prezydenta Andrzej Sitnika, o przyszłości ugrupowania, bardziej zrównoważonym budżecie, finansowaniu siedleckiego sportu i kultury - mówi w wywiadzie Robert Szczepanik, radny Rady Miasta ze Stowarzyszenia „Bezpartyjne Siedlce”.

 

W debacie nad tegorocznym budżetem poparł Pan w imieniu Bezpartyjnych Siedlec cięcia  prezydenta Andrzeja Sitnika, a kilka poprzednich budżetów  powiększających zadłużenie miasta skwitował bon motem „piękne ciasto, dużo lukru a w środku zakalec”. Po sesji niektórzy zadają pytanie: kim jest debiutujący w radzie Robert Szczepanik?

Siedlczanin od urodzenia. Mieszkam na os. Warszawska, 55 lat, emeryt wojskowy, bezpartyjny, żona, dwie córki. Mam też za sobą kilka lat pracy w instytucjach samorządowych, więc  problemy samorządu są mi znane.

 

Po tej debacie stał się Pan obok Andrzeja Sitnika jakby twarzą Bezpartyjnych Siedlce. Czym jest to ugrupowanie? Stowarzyszeniem, komitetem wyborczym? Może chcecie być partią?

Jest to stowarzyszenie grupujące mieszkańców Siedlec, które na czas kampanii stało się Komitetem Wyborczym popierającym Andrzeja Sitnika na prezydenta oraz kandydatów do Rady Miasta. Nie jesteśmy partią i nie chcemy iść tym kierunku, aby nie realizować wytycznych ustalanych gdzieś w partyjnych centralach. Na pewno dalej pozostanie tak jak jest. Podczas dyskusji przed wyborami nasz lider podkreślał, że głównym celem stowarzyszenia jest rozwój  i dobro Siedlec. Co prawda nie ma przeciwwskazań by członkowie stowarzyszenia byli jednocześnie członkami partii, ale z tego co wiem, na razie nie ma wśród nas takich osób.

 

Kto rozdaje karty i rządzi w stowarzyszeniu?

Prezesem i główną postacią jest Andrzej Sitnik, ale wiele pomysłów i postulatów, które realizujemy lub będziemy chcieli zrealizować powstaje w takcie otwartych dyskusji na spotkaniach stowarzyszenia. Każdy może wypowiedzieć swoje zdanie. Przed podjęciem decyzji przedstawiając argumenty za i przeciw dochodzimy do konsensusu.

 

A kto kieruje radnymi w Radzie Miasta?

Oficjalnie nie ma takiej osoby, bo jeszcze formalnie nie powołaliśmy Klubu Radnych Bezpartyjne Siedlce. Biorąc pod uwagę lata pracy w stowarzyszeniu i zaangażowanie w poprzednich latach taką osobą, przewodniczącą klubu, moim zdaniem  powinna zostać radna Marlena Puzia, ale do tej pory nie zastanawialiśmy się nad tym.

 

Ilu was jest i jaki jest przekrój społeczny członków stowarzyszenia?

Obecnie do stowarzyszenia należy ponad 50 osób. Są wśród nas nauczyciele, prawnicy, pracownicy różnych instytucji, prowadzący własną działalność gospodarczą, emeryci, trochę młodzieży. Bardziej nas charakteryzuje to, że wszyscy chcieliśmy zmiany władz Siedlec. Wdzieliśmy rosnące w ostatnich latach zadłużenie, popełnione błędy w zarządzaniu miastem i w inwestycjach, że po 12 latach rządzenia miastem radni PiS i ich koalicjanci wyczerpali swoje pomysły na rozwój Siedlec. Ci, co głosowali na Andrzeja Sitnika i Bezpartyjne Siedlce są podobnego zdania.

 

Macie w radzie 6 mandatów i prezydenta, ale to trochę mało żeby samodzielnie przepchnąć w radzie swoje decyzje. Musicie się dogadywać z innymi radnymi. Z kim wam po drodze?

W poprzedniej kadencji zasiadało dwóch radnych z Bezpartyjnych Siedlec, a teraz mamy prezydenta i sześcioro radnych, więc potroiliśmy stan posiadania. W dodatku poza Andrzejem Kocem, pozostali radni to debiutanci. Można powiedzieć, że mamy nieformalną umowę z koalicją z wyborów Lepsze Siedlce, a teraz z Klubem Radnych Koalicja Obywatelska i radną Magdą Daniel. Jeśli przejrzy się programy wyborcze Bezpartyjnych Siedlec i Lepszych Siedlec, to w bardzo wielu punktach są one zbieżne. Z dotychczasowych głosowań wynika, że chcemy je konsekwentnie realizować, głosowaliśmy podobnie. To oczywiście ich dobra wola, ale mam nadzieję, że oni będą popierali nasze postulaty, a my ich.

 

Jaki jest wasz stosunek do większościowego w radzie Klubu PiS-STS?

Pierwsze sesje pokazały, że w PiS i STS podczas głosowania często obowiązuje dyscyplina. Nie zawsze zgadzam się z ich poglądami. Niektórzy z nich są radnymi od wielu kadencji i teraz  nie chcą przyjąć do wiadomości, że poprzedni prezydent Wojciech Kudelski oraz radni tego klubu popełniali błędy. Wciąż bronią decyzji nie do obrony. Można było inaczej rozegrać sprawy rosnącego zadłużenia, różnimy się w poglądach na niektóre inwestycje. Mamy inne podejście do Centrum Przesiadkowego, w którym jest zły wjazd, góra parkingu mało wykorzystana i nie podjęto wcześniej negocjacji z przewoźnikami, żeby tam się przenieśli. Teraz nikt nie chce się przyznać, że nie przemyślano do końca funkcjonowania Centrum. Pomysł budowy ratusza na placu gen. Sikorskiego okazał się niewypałem. Stracono wiele lat na inne, w miarę tanie i praktyczne zagospodarowanie placu. Kolejny temat to kwestia wystawiania działek miejskich na sprzedaż bez kompleksowego przygotowania, których nikt nie chciał kupować.

 

Czy budżetowe cięcia i podwyżka stawek za segregację i wywóz śmieci nie okażą się jednak decyzjami, które wywołają powolny odpływ poparcia dla Bezpartyjnych Siedlec?

Nasze cele wynikają z programu wyborczego, a Andrzej Sitnik podkreślał, że jednym z pierwszych poczynań będzie zatrzymanie wzrostu zadłużenia, ale zapowiadał też, że konkretne decyzje podejmie gdy pozna rzeczywistą skalę zadłużenia i stan finansów miasta. Okazało się, że sytuacja jest zła i beż cięć w pozostawionym przez poprzedniego prezydenta projekcie budżetu nie da się zrównoważyć dochodów z wydatkami. Stan finansów miasta zmusił nas też do podniesienia stawek za segregację i wywóz śmieci.

 

Od razu zastosowaliście 47-proc. podwyżkę, a czy nie można było podnosić stopniowo, np. po kilkanaście procent przez dwa lub trzy lata?

Cięcia i podwyżki, zwłaszcza duże, zawsze denerwują ludzi, mnie też. Poprzednie władze już rok temu wiedziały, że dotychczasowe stawki były nieadekwatne do kosztów. Miasto w 2018 roku dopłaciło do wywozu i segregacji odpadów 1,6 mln zł. To właśnie prezydent i radni z PiS powinni już rok temu podnieść stawki np. o 20 proc. i kolejną mniejszą podwyżkę wprowadzić teraz. Ale to był rok wyborczy i pewnie dlatego zdecydowali się to odłożyć, a w konsekwencji wyborczego wyniku ten problem przerzucili na nas. Porównywaliśmy podwyżki w Siedlcach z wprowadzanymi w innych miastach i nasze 47-procentowe mimo wszystko mieszczą się wśród tych niższych. To problem ogólnopolski, prawie wszystkie miasta mają z tym kłopot. Zahamować podwyżki stawek możemy tylko w jeden sposób, zachęcając mieszkańców do segregacji. W tej chwili np. 82,5 proc. mieszkańców bloków spółdzielczych deklaruje segregację, a w praktyce wychodzi, że robi to mniej, 70 proc.

 

Krytycy waszych poczynań mówią, że po cięciach w budżecie nie będzie inwestycji, padnie kultura i sport …

Nieprawda. Co do koniecznych oszczędności liczymy na zrozumienie mieszkańców Siedlec, że tak jak w każdym budżecie rodzinnym, tak i w miejskim budżecie trzeba cztery razy obracać każdą złotówkę. Inwestycje będą, na ponad 35 mln zł. Lista ulic i chodników do przebudowy lub doraźnych remontów jest bardzo długa, są też inne pozycje. Dyrektorzy ośrodków kultury zaakceptowali okrojenie dotacji i zapowiedzieli, że oferta będzie mimo wszystko bogata, choć może niektóre imprezy będą nieco krótsze lub zorganizowane w innej formie. Prezydent Sitnik odbył spotkania z zarządami wszystkich klubów sportowych z ligowymi drużynami i wszystkie podeszły do konieczności oszczędzania ze zrozumieniem. Bezpartyjne Siedlce, i przede wszystkim Andrzej Sitnik, szły do wyborów z hasłem „Przywrócić normalność”, koniecznością uporządkowania wielu spraw w zarządzaniu miastem. Okres oszczędzania nie będzie trwał wiecznie, ale wzrost zadłużenia miasta musimy zatrzymać.               

 

Dlaczego zdecydował się Pan na kandydowanie do Rady Miasta?

Od lat interesuję się sprawami miasta, przyglądam się jak Siedlce rozwijają, zastanawiam się co można poprawić. Znałem Andrzeja Sitnika wcześniej i kiedy mi zaproponował start w wyborach, wyraziłem zgodę. Zgadzam się z jego poglądami na przyszłość Siedlec w 90 proc. To także moje miasto, dlatego postanowiłem go wesprzeć.

 

Rozmawiał: Sławomir Kindziuk.

 

 

 

Grzegorz Staręga: Nie wszystko do zaakceptowania

Miasto12 marca 2019, 20:09
O powrocie do Rady Miasta po ośmiu latach, akceptowaniu bądź nie decyzji prezydenta miasta, Siedleckim Towarzystwie Samorządowym, wielu latach pracy w siedleckim sporcie i szkole oraz s...

Zbigniew Piwoński. Lewica jeszcze odżyje

Miasto01 marca 2019, 23:41
Nie zrezygnowaliśmy z odbudowy dawnej Bramy na styku ulic Piłsudskiego i Starowiejskiej, która znowu byłaby rozpoznawalnym symbolem Siedlec – mówi w wywiadzie Zbigniew Piwoń...

Głosujmy na budynek Sądu Rejonowego

Miasto21 lutego 2019, 12:04
Gmach Sądu Rejonowego w Siedlcach przy ul. Kazimierzowskiej 31a został zakwalifikowany do udziału w plebiscycie „Building of the Year 2019” na zrealizowane najladniejsze i funkcjonal...

Maciej Nowak: Musimy zmienić system

Miasto02 lutego 2019, 23:01
O głosowaniu przeciwko cięciom w budżecie miasta zaproponowanych przez prezydenta Andrzeja Sitnika, oszczędnościach w wydatkach na kulturę i sport, konieczności zmiany systemu wspierania prz...

Adam Próchnicki: Kształćmy świadomych kierowców

Miasto15 stycznia 2019, 14:37
Środowisko instruktorów i egzaminatorów jest świadome, że ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. W naszym środowisku pojawiły się inicjatywy szukania dróg...