Dzisiaj jest Środa, 21 listopada, godzina: 20:48

Miasto

W. Kudelski: Odchodzę spełniony

Miasto29 października 2018, 13:33

O dwunastu latach na stanowisku prezydenta miasta, własnej ocenie minionych lat w rozwoju Siedlec, radosnych i trudnych chwilach podczas sprawowania tej funkcji oraz ewentualnym powrocie nad Bug – mówi w wywiadzie Wojciech Kudelski, odchodzący prezydent Siedlec.

 

- Szybko minęło Panu 12 lat na stanowisku prezydenta Siedlec?

 

 -  Szybko, tak jak całe dotychczasowe życie. Każdy dzień miałem wypełniony pracą, a jeśli są obowiązki, zadania do wykonania, bo tak było w moim przypadku, nawet nie czułem jak upływa dzień za dniem.

 

- Historycy za kilkanaście lat zweryfikują i bardziej obiektywnie ocenią minione 12 lat w rozwoju Siedlec. Zrobią to lepiej niż my teraz. A jak Pan, odchodząc ze stanowiska, oceni w tej chwili minione trzy kadencje w roli prezydenta miasta?

 

- Uważam, że były to dobre lata dla rozwoju miasta Przede wszystkim na początku udało mi się stworzyć zespół fachowców, dobrać odpowiednich ludzi, którzy przez te lata i pracowali dla Siedlec. Od razu, pod koniec 2006 roku zrobiliśmy dokładne rozeznanie potrzeb i możliwości rozwoju miasta. W porównaniu do lat 70. w Siedlcach podwoiła się liczba ludności, ale zaniedbania w infrastrukturze miasta były ogromne. Pod odrodzeniu samorządu trzeba to było nadrobić. Wiele wykonano, gdy prezydentami miasta byli Henryk Gut i Mirosław Symanowicz, a ja byłem radnym. Kiedy zostałem prezydentem wciąż było dużo do zrobienia. Przydało się moje doświadczenie inżynierskie, byłem przygotowany do tej roli, nie bałem się podejmować decyzji. Moja prezydentura zbiegła się w czasie z wejściem do Unii i możliwością pozyskania środków unijnych. Wykorzystaliśmy szansę na rozwój, bo miasto miało środki na wkład własny i mogło zaciągać kredyty. Wszystkie zdobyte środki zewnętrzne i kredyty poszły na inwestycje, nic nie wydaliśmy na konsumpcję.  Za pozyskane pieniądze poprawiliśmy całą infrastrukturę podziemną, uregulowaliśmy gospodarkę wodno-ściekową. Wybudowany kanał „Ulgi” spowodował sprawny odbiór wód opadowych. Dzięki nowoczesnej oczyszczalni nikt nie narzeka na smród nad miastem. Wybudowaliśmy obwodnice i poprawiliśmy wiele ulic (łącznie ok. 50 km nawierzchni dróg, 30 km chodników i 35 km ścieżek rowerowych). Odnowiliśmy ośrodki kultury i infrastrukturę sportową. Każdego roku do subwencji oświatowej dokładamy ok. 30 mln zł, po to aby nasze szkoły funkcjonować na najwyższym poziomie. Stać nas było na rozwinięcie budownictwa komunalnego, MPK ma nowoczesny tabor. PEC zarabia na sprzedaży energii elektrycznej, a obniżyło ceny za energię cieplną. Wysiłkiem inwestycyjnym ZUO udało się zatrzymać RIPOK, bo w innym wypadku wozilibyśmy śmieci wiele kilometrów Przyszli do Siedlec inwestorzy tacy jak Stadler, uratowaliśmy przed plajtą Mostostal. Wreszcie z pozytywnym odzewem spotkał się nasz wieloletni postulat o wzmocnieniu garnizonu wojskowego – w Siedlcach będzie stacjonowała nowo tworzona 18 Dywizja Zmechanizowana. To już jest inne miasto niż kilkanaście lat temu.

 

- Z czego jest Pan najbardziej dumny?

 

- Z tego, że mi ludzie ufali i wygrywałem wybory trzy razy. Wierzyli, że nie oszukuję i nie podejmuję decyzji, których nie da się zrealizować. Weźmy przykład karieru. Aż się prosiło, żeby w nim zrobić drogę i dziś biegnie w nim obwodnica. Tak samo mogę powiedzieć o tunelu pod torami. Centrum Przesiadkowego początkowo nie planowaliśmy, ale gdy nadarzyła się okazja, wykorzystaliśmy szansę i mieszkańcy powoli zaczynają korzystać z tego obiektu. Gdy obejmowałem stanowisko w centrum Siedlec był zaniedbany stadion. Dziś jest w tym miejscu galeria, a na błoniach mamy nowy stadion, boiska treningowe, Park Wodny i hotel.

 

- Były też zapewne trudne chwile.

 

- Były, ale dziś nie wracam do nich.

 

- A umowa z Magellanem?

 

- Nie, to nie był jakiś trudny moment. Gdyby Siedlce miały tylko budynek Urzędu Miasta i ulicę Piłsudskiego to wchodzenie w umowę z Magellanem byłoby nieodpowiedzialne, a ja wiedziałem, że miasto ma majątek niedoceniany przez banki, które wtedy unikały dawania kredytów dla miast takich jak Siedlce. Umowa z Magellanem miała trwać 10 lat i to byłoby zabójcze, ale my podpisaliśmy ją z nastawieniem, że spłacimy w kilka miesięcy. I tak zrobiliśmy, czym otworzyliśmy bankom oczy na nasze finanse oraz wiarygodność i dostajemy kolejne kredyty. Umowę z Magellanem podpisywaliśmy w trakcie kampanii wyborczej i opozycja to wykorzystała przeciwko mnie.

 

- Pamięta Pan jeszcze, że w 2006 roku został Pan po raz pierwszy prezydentem dzięki poparciu w drugiej turze przez Platformę Obywatelską i zbliżonego do niej Forum Samorządowego?  Gdyby nie to wsparcie, wygrałby Mirosław Symanowicz, mający więcej głosów w pierwszej turze.

 

- Dokładnie tak było. Powstała wtedy w Siedlcach, jako chyba jedyna w kraju, koalicja PO-PiS, która po tamtych wyborach przetrwała siedem lat. Dużo wtedy zrobiliśmy razem dla Siedlec. Jeszcze potem przez rok wiele osób z PO było we władzach wielu instytucji i spółek miejskich.    

 

- Współpraca PiS z PO trwała do 2013 roku. Obciążam równo PiS i PO za jej zerwanie, bo lokalne struktury obu partii ponad wspólne współdziałanie dla dobra Siedlec postawiły wówczas na realizację wytycznych krajowych central.

 

- Myli się Pan, mam inne zdanie, to nie PiS zerwał koalicję. W maju 2013 roku przyjechał do Siedlec prezydent Bronisław Komorowski, którego razem przyjęliśmy po królewsku. W tym czasie poseł Jacek Kozaczyński przywiózł do Siedlec parlamentarzystów z Turcji i też ich tak przyjęliśmy. Zaraz potem poseł Andrzej Halicki przyszedł z żądaniem zastąpienia wiceprezydent Anny Sochackiej przez osobę z PO, a ja uznałem, że nie ma podstaw do tej zmiany. Za chwilę była sesja Rady Miasta, na której nieoczekiwanie w głosowaniu nad absolutorium PO wstrzymało się od głosu. Otrzymałem je tylko dzięki wsparciu STS. To była prawdziwa przyczyna rozpadu PO-PiS-u w Siedlcach.

 

-  Dlaczego nie ubiega się Pan o prezydenturę po raz czwarty? Prezydenci z Krakowa i Rzeszowa są starsi i startowali.

 

- W wieku 70 lat należy mi się odpoczynek. Trzeba znać granice, niech młodsi przejmują władzę w Siedlcach.

 

- Jak będzie wyglądał ostatni dzień Pana pracy w tym gabinecie, gdy przyjdzie nowy prezydent wybrany w I lub II turze tegorocznych wyborów samorządowych?

 

- Nie mam czasu o tym myśleć. Ciągle pracuję tak jak każdego dnia przez ostatnie 12 lat. Nadal codziennie przychodzą pracownicy urzędu lub interesanci, są sprawy do załatwienia. Do ostatniego dnia będę podejmował decyzje związane z funkcjonowaniem miasta.

 

- W jakim nastroju kończy Pan pracę na stanowisku prezydenta Siedlec?

 

- Mam ten komfort, że odchodzę nie wyrzucony lub odwołany w referendum, ale w momencie, który sam wybrałem. Może źle czułbym się gdybym odchodził rozżalony, pogniewany z pracownikami urzędu czy mieszkańcami miasta, ale odchodzę w dobrej atmosferze i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku.

 

- Co dalej? Powrót do dawnej pasji, retmana na Bugu?

 

- Pasji związanej ze spływami po Bugu nigdy nie zarzuciłem. Ponad 20 lat temu rozwijałam spływy po Bugu. Kupiłem tam gospodarstwo z 100-metrową linią brzegową, odnowiłem chałupę pod agroturystykę, zmodernizowałem tratwy. Będę miał co robić. Mogę pływać po Bugu i rozwijać turystykę w całym naszym regionie.

 

Rozmawiał: Sławomir Kindziuk.

 

Życie Siedleckie z 19 października 2018 r.

Bogusław Skarus. Z aparatem po świecie

Miasto16 listopada 2018, 11:39
O fascynacji kulturową i religijną innością podczas podróży po krajach Azji, Afryki i Ameryki Południowej, kosztach zagranicznych wypraw, atrakcyjnych fotografiach dla bywalców ...

Uroczystości w 100-lecie odzyskania Niepodległości

Miasto09 listopada 2018, 11:11
W niedzielę 11 listopada Polacy będą świętować 100. rocznicę odzyskania Niepodległości. W Siedlcach, tak jak w całym kraju, odbędą się oficjalne uroczystości oraz szereg imprez towarz...

Muzeum Diecezjalne. Siedem razy El Greco

Miasto04 listopada 2018, 16:06
Przygotowana na 100-lecie Muzeum Diecezjalnego wystawa Ars sacra El Greca cieszy się wielkim zainteresowaniem mieszkańców Siedlec. Dzieła mistrza z Toledo oglądają też koneserzy warto...

Uhonorowani Złotym Jackiem 2018

Miasto22 października 2018, 09:06
19 października, w trakcie 20. Festiwalu Nauki i Sztuki, w Muzeum Regionalnym odbyła się uroczystość wręczenia Nagrody „Złotego Jacka” za rok 2018, przyznanej przez Siedleckie To...

Od czwartku XX Festiwal Nauki i Sztuki

Miasto17 października 2018, 16:10
W czwartek 18 października rozpoczął się w Siedlcach XX Festiwal Nauki i Sztuki. Impreza popularyzująca naukę potrwa do soboty. W czwartek zaplanowano 22 sesje tematyczne, w piątek - 23 i w ...