Dzisiaj jest Czwartek, 17 stycznia, godzina: 03:32

Miasto

Waldemar Koperkiewicz: Nie łączmy ośrodków kultury

Miasto07 stycznia 2019, 13:57

O twórczości artystycznej i muzycznych zainteresowaniach oraz czy warto połączyć siedleckie ośrodki kultury i o propozycji utworzenia miejskiego teatru mówi w drugiej części wywiadu  kompozytor, dyrektor Centrum Kultury i Sztuki i kierownik teatru Es - Waldemar Koperkiewicz.  

 

- Odnoszą wrażenie, że w swojej twórczości kompozytorskiej preferuje Pan muzykę do wierszy znakomitych poetów, refleksyjnych tekstów zaliczanych do nurtu „z krainy łagodności” oraz nawiązującą do muzyki rockowej lat 60. Czy dobrze odczytuję Pana preferencje muzyczne?  

- Lata 60-te i 70-te to odkrywanie muzyki i samego siebie. Z kolei tzw. Kraina łagodności” to moje dojrzewanie do poezji, teatru. Zdobywanie odwagi, aby zmierzyć się z Herbertem czy Karolem Wojtyłą.

  

- Który spośród wielu ze skomponowanych przez Pana utworów okazał się przepustką do środowiska, nazwijmy ogólnie estradowego? Może pieśń „Za co giniemy” Tomasza Gluzińskiego, nagrodzoną na Festiwalu w Opolu w 1987 roku? A może okres twórczości „Monastyru” lub Orkiestry Teatru ATA, które były przed siedleckim Teatrem ES?

- Zadebiutowałem na dużej scenie podczas Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu w 1975 roku z Grupą „I”. Współpracę zaproponował mi zmarły w ub. roku wybitny kompozytor i twórca wielu przebojów - Juliusz Loranc. Kto nie zna przebojów takich jak: „Wakacje z blondynką”, „To ziemia”, „Kwiat jednej nocy” czy „Radość o poranku”, znany też jako „..jak dobrze wstać skoro świt”? Z tym ostatnim brałem udział w Festiwalu w Rostocku. Loranc był moim mentorem muzycznym. Był na tyle mądry i tolerancyjny, że oprócz pracy z nim prowadziłem wtedy swój zespół „Monastyr”. Ale to prawda, że „Za co giniemy” do tekstu Tomasza Gluzińskiego na długo pozostał w pamięci słuchaczy. 10 lat wcześniej, w 1977 roku były Debiuty Opolskie, potem współpraca z Orkiestrą Teatru ATA z Arturem Żmijewskim, no i „EXiT” z Felkiem Andrzejewskim. A tak w ogóle, to początkiem wszystkiego była współpraca z Markiem Piekarczykiem. Ściągnąłem go do Ciechanowa w 1973 r. Tam też poznaliśmy się z Andrzejem Meżeryckim. Tam spotkało się mnóstwo ciekawych ludzi w Studium Kulturalno-Oświatowym, które chroniło nas od służby wojskowej. W ciągu dwóch lat pobudziliśmy to miasto, wtedy dość ospałe i na początku nawet nam wrogie.

 

- Czekam na Pana świetne widowisko muzyczne „Tylko muzyka”, przypominające naszą młodość. Chętnie obejrzałbym też spektakl „W tancbudzie tango - recital pieśni z kręgu kultury żydowskiej” Mileny Madziar i Pana współautorstwa, który był wystawiany na wielu scenach, także w Izraelu.  Doczekam się?

- Z „Tancbudą” może się uda, ale z „Tylko muzyka” - pierwotny tytuł „Dzieci kwiaty” - może być problemem, bo bez Marcina Sójki? Nie znamy, tak jak i on jeszcze nie zna swoich show-biznesowych planów.

 

- W czym problem, że CKiS nie kontynuuje Ogólnopolskich Spotkań Śpiewających Poezję „Recital”? Przecież to była ceniona impreza festiwalowa, która przydawała Siedlcom blasku.  To samo można powiedzieć Jazz Standards’ Festival, na którym w Siedlcach debiutowali przed laty bracia Golcowie.

- Był jeszcze Siedlecki Rock Open Air Festiwal. „Recital” starałem się reaktywować, ale już chyba nie miałby tej siły napędowej, co kilkanaście lat wcześniej. Na widowni byłaby tzw. grupa 60+. Młodzież jest już gdzie indziej, ale gdzie? Jeśli chodzi o Jazz Standards’ Festival - miałem tę przyjemność, dość wątpliwą, zakończyć ten Festiwal. Na szczęście pożegnanie było na wysokim poziomie. Cóż, poszliśmy w stronę teatru i uważam, że to bardzo trafny wybór. Tysiące ludzi przychodzi do naszego Teatru. Jak obserwuję MOK-owskie „Zaduszki”, to jeden festiwal jazzowy miastu wystarczy.

 

- Władze Siedlec zmieniły się, najbliższe budżety miasta będą restrykcyjne. Spodziewana jest rewizja sposobu finansowania m.in. kultury i sportu, pojawiają się głosy o ewentualnym połączeniu Centrum Kultury i Sztuki z Miejskim Ośrodkiem Kultury. Jakie jest Pana zdanie, jako menedżera kultury, na ten temat?

- Nie wiem, co to znaczy „restrykcyjne”. O połączeniu ośrodków kultury w Siedlcach jeszcze nie słyszałem. Plotek nie komentuję. Uważam, że byłoby to bez sensu. Ile można na tym zaoszczędzić? Dwa, trzy etaty? Kultura jest ostatnią rzeczą, na której się powinno oszczędzać. Korzyści zawsze są doraźne, ale skutki po latach odbiją się przysłowiową czkawką.

 

- Jakie powinny być proporcje w działalności placówek kulturalnych między profesjonalną twórczością artystyczną a edukacją artystyczną młodzieży? W obu Siedlce mają sukcesy, jednak koszty są zupełnie inne, profesjonalna twórczość jest droższa.

- To zależy, co rozumie Pan przez określenie „profesjonalna”. Jeśli chodzi o poziom artystyczny, to jesteśmy w wielu wydarzeniach profesjonalni. Ale to nie znaczy, że drożsi. Jest odwrotnie. Spektakle zewnętrzne i wynajmy sali zarabiają na edukację artystyczną dzieci i młodzieży oraz nasze produkcje autorskie. 

 

- Objawieniem ostatniej edycji „The Voice of Poland” jest Marcin Sójka, pracownik CKiS i solista Teatru ES, który zanim swoim głosem podbił jurorów i telewizyjną widownię, przez ostatnie lata występował w Pana widowiskach muzycznych. W jakim kierunku powinna potoczyć się jego kariera?

- Występował nie tylko w „moich” widowiskach i nie tylko muzycznych. Grał też role aktorskie w Teatrze Es. W jakim kierunku pójdzie jego kariera? Decyzja należy do Marcina.

 

-  Czego nie ma w siedleckiej kulturze, a należałoby zrobić?

- Powołać teatr instytucjonalny! On już jest od kilku lat, tylko nieformalnie. W ciągu ostatnich 27 lat jedyny teatr miejski, jaki powołano w Polsce, oprócz teatrów prywatnych, powstał w ub. roku w Lesznie. Zlikwidowano zaś bardzo wiele. Dla promocji miasta i opinii w Polsce o Siedlcach, byłoby o tym głośno jak o ostatnim sukcesie Marcina Sójki, też zresztą siedlczaninie.

 

Rozmawiał: Sławomir Kindziuk

Fot. Marek Błaszczyk.

 

Pierwsza część wywiadu na opiniesiedlce.pl:   http://opiniesiedlce.pl/Wpisy/Miasto/Waldemar-Koperkiewicz-Magiczna-Cicha-noc-,591

 Cały wywiad w Życiu Siedleckim z 24.12.2018 r.

 

 

Adam Próchnicki: Kształćmy świadomych kierowców

Miasto15 stycznia 2019, 14:37
Środowisko instruktorów i egzaminatorów jest świadome, że ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. W naszym środowisku pojawiły się inicjatywy szukania dróg...

Tomasz Araszkiewicz: Będzie budżetowe przesilenie

Miasto13 stycznia 2019, 21:30
Wierzę w duży rozsądek grupy radnych w liczbie „12” ale również wszystkich radnych bo przecież jest ich 23 i z pewnością wszyscy maja swoje wątpliwości co do zmian w bud...

Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Siedlcach

Miasto12 stycznia 2019, 11:20
W niedzielę 13 stycznia z rana na ulice Siedlec wyjszli wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, którzy będą zbierać datki na zakup sprzętu dla specjalistycznych szpitali ...

Waldemar Koperkiewicz: Magiczna Cicha noc

Miasto24 grudnia 2018, 23:32
O ulubionych malarzach i ich obrazach z motywem Bożego Narodzenia, magicznej mocy kolędy „Cicha noc”, potrawach na wigilijny stół oraz o własnej twórczości i o siedle...

Jerzy Myszkowski: Gospodarka ponad wszystko

Miasto16 grudnia 2018, 12:33
Nie będzie już w Siedlcach tak potężnego boomu inwestycyjnego jak w poprzednich latach, ale musimy być przygotowani do wykorzystania szans na pozyskanie dotacji z nowego budżetu unijnego. Wł...