Dzisiaj jest Czwartek, 18 kwietnia, godzina: 18:34

Książki

Siedlce w poezji i prozie

Książki21 lipca 2018, 13:33

O zasługach Bolesława Prusa i Stefana Żeromskiego w literackim utrwalaniu obrazu Siedlec, opisach miasta i regionu w twórczości innych pisarzy oraz braku kompleksowej monografii „Siedlce w literaturze” – mówi w wywiadzie polonistka dr hab. Violetta Machnicka, prezes Siedleckiego Towarzystwa Naukowego.

 

- Rozpocznijmy naszą rozmowę od pytania teleturniejowego: Bolesław Prus czy Stefan Żeromski? Któremu z wymienionych pisarzy przyznałaby Pani Profesor większe zasługi w literackim utrwalaniu Siedlec?

 

- Powiedzmy uczciwie: Siedlce nie są pępkiem świata i w twórczości wybitnych pisarzy pojawiają się zazwyczaj „przy okazji” jakiegoś epizodu albo związków osobowych, biograficznych danego autora ze wschodnią częścią Polski, nazywaną potocznie „Polską B”, co ma swoje uwarunkowania historyczne i ekonomiczne. Jako osoba pochodząca z Polski centralnej, spotykam się nierzadko z ciekawymi reakcjami na wzmianki o Siedlcach, które można by sprowadzić do konkluzji: - Siedlce, Siedlce… A, to tam, gdzie poluje się na białe niedźwiedzie! Problem w nieco egzotycznym postrzeganiu miasta nad Muchawką nie wynika z odległości, ale z mentalności, bo ta „wschodnia” znacznie różni się od „zachodniej” - bliższej i dalszej. Wracając do pytania Pana Redaktora, należy stwierdzić, że to jednak Prus -literat częściej nawiązywał bezpośrednio do Siedlec, z którymi łączyła go kilkumiesięczna nauka w Szkole Powiatowej w Siedlcach (dziś IV LO im. Stanisława Żółkiewskiego) i niefortunna przygoda powstańcza. Pisarz wspominał o Siedlcach w powieściach (Placówka, Emancypantki), nowelach (Grzechy dzieciństwa, Omyłka) i - najczęściej - w tworzonej przez 40 lat publicystyce felietonowej.  Zdarzało się, że ironicznie krytykował bezmyślność siedlczan dopuszczających do katastrofalnych w skutkach pożarów, cyklicznie (1854, 1865, 1874) niszczących „bezwodną stolicę Podlasia”. Do swoistych osobliwości siedleckich zaliczył też kompletną nudę, wynikającą z braku jakichkolwiek działań integrujących miejscową społeczność. Jednak w zupełnie w innym stylu przedstawił tragedię siedlecką z roku 1906 (Z powodu siedleckich wypadków), kiedy doszło do pogromu ludności żydowskiej przez carskie wojsko.

 

- Którego zatem z wielkich pisarzy - Prusa czy Żeromskiego - ceni Pani bardziej?

 

- Obu cenię bardzo wysoko za ich niekwestionowany talent pisarski, niezwykły zmysł obserwatorski, poczucie humoru i ponadprzeciętną wrażliwość serc. Z przyjemnością wracam do lektur poznanych w czasach szkoły podstawowej i później, ponieważ odkrywam, już jako dojrzały czytelnik, inne oblicza tych samych tekstów. W wartościowym utworze za każdym razem można odnaleźć coś fascynującego, czego nie dostrzegło się wcześniej, do czego trzeba było dojrzeć doświadczeniem i przemyśleniem. Jeżeli czyta Pan Kubusia Puchatka Alana Alexandra Milne’a (oczywiście w tłumaczeniu Ireny Tuwim) czy Małego Księcia Antoine’a de Saint-Exupéry’ego, to jako dorosły czytelnik zauważy Pan głębokie przesłania filozoficzne owych „bajeczek”, czego z oczywistych względów nie był w stanie zrozumieć 10-letni chłopiec. To samo dotyczy twórczości takich mistrzów pióra jak Prus i Żeromski. Każdy z nich inaczej operował słowem, miał własną „manierę pisarską”, co wynikało z rozmaitych predyspozycji psychicznych. Aleksander Głowacki został literatem z przypadku – zaczął publikować kryjąc się pod pseudonimem „Prus” „dla wierszówki, dla chleba”. W młodości wiązał własną przyszłość z naukami ścisłymi, przez całe życie dokonywał logicznych wyliczeń, a nawet próbował stworzyć prawidła sztuki pisarskiej (Literackie notatki o kompozycji). Dla odmiany Żeromski, wielki „czuciowiec”, m. in. z powodu kłopotów matematycznych trzykrotnie powtarzał klasy w kieleckim Rządowym Gimnazjum Męskim i nie został dopuszczony do matury. Sprawiedliwie dodam, że Prus tylko raz nie zdał z klasy drugiej do trzeciej, powodem zaś nie był brak talentów, lecz skłonność do wagusowania, tj. beztroskiego wagarowania na łonie przyrody.

 

- Opisy piękna przyrody Podlasia i ślady pobytu w rejonie siedleckim można dostrzec w twórczości takich pisarzy, jak np. Józef Ignacy Kraszewski oraz Henryk Sienkiewicz.

 

- To prawda. Kraszewski nigdy nie wyprowadził się duchem z Romanowa, z wiekiem coraz bardziej tęsknił do „raju utraconego”, wręcz idealizował go w Nocach bezsennych. Fantazjach na tle czarnym. Z kolei autor Trylogii przyszedł na świat w Woli Okrzejskiej, następnie wraz z rodziną mieszkał w Wężyczynie w pobliżu Mińska Mazowieckiego. Wakacje regularnie spędzał we wsi Burzec wymienionej w Potopie jako własność rodu Skrzetuskich. Motyw burzecki przywołany został w opisie Onufrego Zagłoby obserwującego staw oraz w scenie altanowej z noweli Hania.

 

- Wspomniała Pani o Nocach bezsennych Kraszewskiego. Czy inni pisarze także utrwalali okolice podlaskie we wspomnieniach, w pamiętnikach, dziennikach?

 

- Do grona najsłynniejszych polskich pamiętnikarzy należy Jan Chryzostom Pasek. W jego relacjach z roku 1660 znajduje się groteskowy z dzisiejszego punktu widzenia obraz zbieżnych losów dwóch dzielnych wojaków stacjonujących w Siedlcach. Stefan Żeromski zamieścił interesujące ustępy w XXI tomie Dzienników, związane z jego pobytem w Łysowie w roli guwernera. Zofia Nałkowska szczegółowo zrelacjonowała w Dziennikach czasu wojny nieudaną próbę przedostania się z Warszawy do Lublina. Wymieniła rozmaite miejscowości, np. Siedlce, opisała różne postawy ludzi, ujawniające się na tle wojennej zawieruchy. Niewątpliwie istotną rolę w promowaniu podlasko-mazowieckich atrakcji natury i kultury odgrywają autorzy opracowań turystycznych i przewodników. W czołówce najbardziej zasłużonych pasjonatów i promotorów ziemi podlasko-siedleckiej znajduje się Sławomir Kordaczuk – wicedyrektor Muzeum Regionalnego w Siedlcach, założyciel i wieloletni prezes Siedleckiego Klubu Kolekcjonerów, członek zarządu Siedleckiego Towarzystwa Naukowego, autor wielu wartościowych opracowań poświęconych „Polsce B”.

 

- Brakuje mi ciągle kompleksowej monografii, zatytułowanej umownie np. Siedlce w poezji i prozie. Dlaczego jeszcze nie powstała – przecież w Siedlcach funkcjonuje uniwersytecka polonistyka?

 

- Poruszył Pan niezwykle trudną kwestię, i to przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, wcale niełatwo stworzyć wyczerpującą, rzetelną monografię, obejmującą wielu twórców piszących na przestrzeni kilku stuleci. Dlatego od czasu do czasu zdarzają się opracowania dotyczące jednej postaci albo fragmentaryczne, wybiórcze, eseistyczne, których autorzy mają świadomość ograniczoności swej wiedzy. Po drugie, wszystko na to wskazuje, że po raz kolejny wygasa szczątkowa obecnie siedlecka polonistyka. Po wakacjach nie będzie już filologii polskiej działającej w ramach samodzielnego instytutu, gdyż w maju oficjalnie przegłosowano na Radzie Wydziału Humanistycznego UPH połączenie zamierającego Instytutu Filologii Polskiej i Logopedii z Instytutem Neofilologii i Badań Interdyscyplinarnych. Przypomnę, że polonistykę uruchomiono w roku 1969, wraz z powołaniem do istnienia uczelni. Pierwsze „uśmiercenie” siedleckiej polonistyki nastąpiło w roku 1977 i dopiero od roku 1991 polonistyka w Siedlcach ponownie zaistniała.  W takich warunkach pracownikom naukowo-dydaktycznym trudno realizować własne pasje naukowe, choćby związane z regionem, czy zachwycać się wielką literaturą.

 

- Spośród osób piszących współcześnie o Siedlcach i Podlasiu często przypominała czytelnikom m. in. niedawno zmarła Barbara Wachowicz. Gdyby miała Pani polecić „regionalne” lektury (prozę, poezję) powstałe w ostatnich dekadach, jakie nazwiska wymieniłaby Pani na czele listy lektur obowiązkowych?

 

- Nie chcę wymieniać żadnych nazwisk, ponieważ zawsze będą jakieś niewymienione, czym narażę się twórcom pominiętym. Prawdziwy talent wybroni się sam, bez specjalnych promocji. Jego wyznacznikiem, jak zawsze, będzie pokonanie próby czasu.

 

Rozmawiał: Sławomir Kindziuk.

 

Życie Siedleckie nr 29  z 13.07.2018, s. 14.

Jak powstaje książka. Warszaty w Książnicy

Książki27 marca 2019, 18:02
2 kwietnia, z okazji Międzynarodowego Dnia Książki dla Dzieci, Miejska Biblioteka Publiczna w Siedlcach zaprasza na warsztaty edukacyjne pt. „Jak powstaje książka?” Warsztaty przep...

Światowy Dzień Poezji w MBP

Książki12 marca 2019, 19:59
Okolicznościowy wieczór poetycko-muzyczny z okazji Światowego Dnia Poezji  odbędzie się w środę 20 marca w Saloniku Literackim Miejskiej Biblioteki  Publicznej przy ul. Piłs...

Wieczór autorski Wojciecha Tochmana

Książki13 lutego 2019, 20:18
26 lutego o godz. 18 w Muzeum Regionalnym w Siedlcach rozpocznie się spotkanie z Wojciechem Tochmanem, wybitnym polskim reporterem, dziennikarzem i pisarzem. W dorobku autora kr&oac...

Ferie z książkami Wandy Chotomskiej

Książki27 stycznia 2019, 15:06
Miejska Biblioteka Publiczna w Siedlcach zaprasza dzieci na „Ferie z książkami Wandy Chotomskiej”.  Zimowe zajęcia będą nawiązywały do twórczości te...

Wieczór autorski Sławomira Kordaczuka

Książki22 stycznia 2019, 12:53
W piątek 25 stycznia o godz. 18 w Muzeum Regionalnym przy ul. Piłsudskiego 1 rozpocznie się wieczór autorski Sławomira Kordaczuka. W programie m.in. promocja jego najnowszej książki, z...