Dzisiaj jest Czwartek, 20 lutego, godzina: 18:25

Kultura

Krzysztof Chromiński: Grajmy przeboje gwiazd

Kultura25 listopada 2019, 12:11

W repertuarze mamy zestawy przebojów Czesława Niemena, Seweryna Krajewskiego. Queen, Stinga i kilku innych gwiazd światowego formatu granych akustycznie. Nie gram disco polo, ale rozumiem ludzi, którzy po dniach ciężkiej pracy chcą zabawić się, pośpiewać i potańczyć - mówi Krzysztof Chromiński, siedlecki muzyk i założyciel zespołu Ambitus.     

 

Pogubiłem się, ile ma pan wcieleń muzycznych? Gra pan w kilku zespołach prezentując różne programy muzyczne.

Rzeczywiście, jest to trochę zawiłe. Od lat współpracuję na stałe z kilkunastoma muzykami, tworząc wspólne projekty pod nazwą Ambitus (pojęcie muzyczne, określające maksymalną rozpiętość pomiędzy najniższym, a najwyższym dźwiękiem w utworze). Nie jest to jednak jeden zespół, a raczej muzyczne hasło, pod którym kryje się również moja firma. Zakres jej działania jest dość szeroki. Są to przede wszystkim tematyczne koncerty, ale także impresariat artystyczny i kompleksowa obsługa techniczna imprez, a więc scena, oświetlenie, nagłośnienie oraz edukacja muzyczna w różnych formach.

 

Skąd ten pomysł?

Mówiąc językiem marketingowym, jest to odpowiedź na zapotrzebowanie rynku. W przeszłości byłem nauczycielem, animatorem, instruktorem i dyrektorem w placówkach kulturalnych, działałem też w klubach studenckich. Zagrałem setki koncertów w wielu miejscach kraju i zagranicą, wymieniając przy okazji doświadczenia z organizatorami i kierownikami instytucji. Wynika z nich, że ośrodki kultury, szczególnie te mniejsze, mają ograniczone możliwości techniczne i dość niskie budżety, bez pieniędzy na drogie koncerty. Muszą oszczędnie gospodarować środkami żeby wypełniać swoją misję i oczekiwania odbiorców w ramach całorocznej działalności na należytym poziomie. Dlatego w swojej ofercie mamy też występy akustyczne, w dwu- i trzyosobowych składach, na które z pewnością stać nawet małe gminne biblioteki, stowarzyszenia i kluby seniora. Za niewiele dostarczamy im wartościową oprawę artystyczną ważnych, wydarzeń i okoliczności. W repertuarze mamy m.in.: Śpiewniki Seweryna Krajewskiego i Czesława Niemena, największe przeboje Queen, Stinga, evergreeny i standardy jazzowe, piosenki filmowe, ale także dla dzieci i ich rodziców oraz utwory autorskie.

 

Występujecie na wielu oficjalnych uroczystościach miejskich i państwowych, ale - można powiedzieć - w lekkim repertuarze rozrywkowym.

Tak, bo patriotyzm nie musi być kultywowany wyłącznie w formie patetycznych pieśni o tematyce wojennej. W Śpiewniku Czesława Niemena jest przecież piękna polska literatura w postaci wierszy Norwida, Asnyka, Iwaszkiewicza, Mickiewicza, Tuwima i innych. Warto ją przypominać kolejnym pokoleniom. Przy okazji są to znakomite kompozycje muzyczne i ponadczasowe przeboje legendarnego polskiego artysty, gdzie przeplatają się różne style.
Na Śpiewniki Seweryna Krajewskiego składają się dziesiątki niezapomnianych hitów, w tym bardzo tanecznych, od Czerwonych Gitar, poprzez jego twórczość solową, piosenki do filmów i te skomponowane dla innych znanych piosenkarzy, no i oczywiście świetne teksty. To jeden z najznakomitszych polskich kompozytorów. Choć sam nie koncertuje, udzielił nam osobiście zgody na wykonywanie swojej twórczości, co jest ogromnie nobilitujące. W przypadku Queen to również największe, światowe przeboje tego legendarnego zespołu. Grane są codziennie w rozgłośniach radiowych, a przez nas na żywo na koncertach, Jako jedyni w Polsce i jedni z nielicznych na świecie wykonujemy je również w formie akustycznej (nie mylić z instrumentalną), przy rekomendacji ze strony Oficjalnego Międzynarodowego Fanklubu Queen w Wielkiej Brytanii.

 

Gracie głównie polskie i światowe covery. Czyżby publiczność tego właśnie oczekiwała, bo jak pół wieku temu zauważył inż. Mamoń w filmie Rejs „Mnie podobają się melodie, które już słyszałem”?

Na pewno jest w tym jakaś prawda, ale przede wszystkim staramy się prezentować utwory ładne, o nieprzemijającej, ponadczasowej wartości i na profesjonalnym poziomie, w formie znanej ze starych, oryginalnych nagrań, czyli z poszanowaniem tego, co nakreślili ich twórcy, bez niepotrzebnych, odjazdowych nadinterpretacji, które mogłyby przeinaczyć ich charakter. Na nasze koncerty przychodzi mnóstwo młodych ludzi, którzy urodzili się już po śmierci Niemena czy Mercurego i bywa, że wielu ich świetnych utworów wcześniej nie znali, a także ludzie w wieku średnim i starsi, którzy z przyjemnością chcą ich posłuchać na żywo i powspominać swoją młodość. W styczniu, na okoliczność 15. rocznicy śmierci i 80. urodzin Czesława Niemena, zagraliśmy w Warszawie koncert poświęcony jego pamięci. Prowadził go Paweł Brodowski, krytyk muzyczny i redaktor naczelny miesięcznika “Jazz Forum”, który nagrywał i występował z Niemenem w kultowym zespole Akwarele. Na zakończenie podsumował publicznie: „Czesław byłby z tego koncertu bardzo zadowolony”.

 

Macie żelazny skład czy kompletowany w zależności od projektu?        

Dobór składu i ilość wykonawców zmienia się w zależności od tego jaki program jest grany, od kameralnych duetów po konfiguracje kilkunasto osobowe. Są to ludzie z bogatym CV, sukcesami na prestiżowych festiwalach i w programach telewizyjnych, zasiadający w jury konkursów, absolwenci artystycznych uczelni, itp.

 

Jest pan też pomysłodawcą i przewodniczącym jury Disco Mazovia – Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Tanecznej w Mościbrodach. Czy twórcy disco polo, w odróżnieniu od wspomnianych wyżej artystów, wnoszą coś wartościowego do polskiej muzyki rozrywkowej?

W każdym gatunku znajdziemy utwory bardziej lub mniej wartościowe. Jak nazwa wskazuje, jest to przede wszystkim muzyka taneczna, z założenia nieskomplikowana w odbiorze. Teksty pełnią tu zatem rolę drugorzędną. Osobiście jej nie tworzę, ale jak widać jest potrzebna tysiącom osób, które przyjeżdżają co roku z całej Polski, żeby pobawić się i potańczyć. Ludzie, którzy ciężko pracują fizycznie i intelektualnie, zwyczajnie chcą się czasem “odmóżdżyć”, odreagować i rozerwać. Tak to postrzegam. Wszystko jest dla ludzi. Jedni wolą iść do dyskoteki inni do filharmonii, a jeszcze inni i tu i tu zajrzą. Włosi mają Italo disco, analogicznie rzecz ma się w innych krajach i nie ma tam z tym żadnego problemu.     

    

Co z własną twórczością? Czy pisze pan i komponuje własne piosenki? 

To jeden z moich wyuczonych i wykonywanych zawodów. Są to zazwyczaj produkcje na zamówienie: piosenki do dostarczonych tekstów, nagrania akompaniamentów, jingle reklamowe do radia i tv oraz muzyka teatralna, której nieraz można było w Siedlcach posłuchać, chociażby w Centrum Kultury i Sztuki czy podczas Światowych Dni Młodzieży.

 

Dlaczego wybrał pan fortepian, a nie gitarę lub perkusję? Jak się zaczęło pana muzykowanie?

Ojciec grał w zespole rozrywkowym na organach elektronowych. Wychowywałem się na Beatlesach, Deep Purple, Krajewskim. Dość wcześnie zacząłem przejawiać zainteresowanie muzykowaniem, odtwarzając na klawiaturze melodie zasłyszane w radiu. Rodzice zapisali mnie do szkoły muzycznej na akordeon, bo w domu nie było miejsca na pianino. Umiejętność gry na tym instrumencie bardzo mi się przydaje do dziś. Z drugiej strony, od zawsze fascynowały mnie ogromne możliwości elektronicznych instrumentów klawiszowych. Po maturze dostałem w prezencie nowoczesny syntezator z funkcją wielościeżkowego nagrywania. Dzięki temu, dalej mogłem zarabiać na siebie sam, m.in. grając w zespołach i nagrywając podkłady muzyczne dla innych. Akustyczne pianino zakupiłem dopiero po dostaniu się na studia. Najpierw była pedagogika, potem kilka wydziałów akademii muzycznych: instrumentalistyka, realizacja dźwięku, kompozycja i aranżacja jazzowa oraz współczesna. Od niedawna jestem szczęśliwym posiadaczem fortepianu Steinway & Sons, który jest przysłowiowym wzorcem metra i marzeniem każdego pianisty. To zupełnie inna bajka i szlachetne brzmienie, którego żadnym cyfrowy substytutem nie da się podrobić, szczególnie jeśli poruszamy się w obszarze muzyki klasycznej.

 

Kiedy najbliższy koncert w Siedlcach?

Niebawem zagramy na imprezie z okazji 100-lecia Miejskiej Biblioteki Publicznej, w noc sylwestrową wystąpimy na placu Sikorskiego, a w okolicy jeszcze w listopadzie w Hotelu SPA Miód Lawenda w Biardach. O występach informujemy na bieżąco na naszym profilu: facebook.com/ambitus1

 

Rozmawiał Sławomir Kindziuk

Fot. z archiwum Krzysztofa Chromińskiego

Wystawa fotografii Grupy Twórczej Fotogram

Kultura15 lutego 2020, 20:06
20 lutego (czwartek) o godz. 18 w Galerii Fotografii Fokus MOK przy ul. Pułaskiego 7 otwarta zostanie wystawa fotgrafii Grupy Twórczej Fotogram. Wystawa będzie czynna do 20 marca. ...

Wystawa siedleckich numizmatyków

Kultura26 stycznia 2020, 17:14
W Muzeum Regionalnym można obejrzeć wystawę „45 lat Oddziału Podlaskiego Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego w Siedlcach”.   Na wystawie prezentowana jes...

Wystawa fotografii. Granice Percepcji

Kultura10 stycznia 2020, 17:21
W Galerii Fotografii Fokus MOK przy ul. Pułaskiego 7 można oglądać wystawę fotografii Wojciecha Sternaka, zatytułowaną „Granice percepcji”. Wystawa czynna do 14 lutego. A...

Wanda Księżopolska: Magia dawnych świąt

Kultura24 grudnia 2019, 17:27
O dawnych obrzędach związanych z Bożym Narodzeniem, jak wyglądał tradycyjny stół wigilijny i świąteczny na Podlasiu,  a także o świętych wieczorach - mówi w wy...

Halina Tunkiewicz: Młodzież preferuje poetów współczesnych

Kultura04 grudnia 2019, 12:59
Weszliśmy w epokę sms-ów i maili. Młodzież, a nawet dzieci chętnie posługują się w porozumiewaniu skrótem myślowym i obrazkiem. Nie możemy się na to godzić. Musimy ciągle...