Dzisiaj jest Czwartek, 18 lipca, godzina: 15:24

Kultura

Wiesław Miadziółko: Gramy przeboje, który słucha świat

Kultura12 maja 2019, 10:55

Jesteśmy obecni na siedleckiej scenie już 35 lat. Zaczynaliśmy w klubie studenckim Limes, teraz gramy na własny rachunek. Mamy własne utwory instrumentalne, ale publiczność najchętniej przyjmuje tematy muzyczne, których słucha świat, przeboje wiecznie żywe - mówi w wywiadzie Wiesław Miadziółko, perkusista i założyciel siedleckiej grupy muzycznej Limbos.

 

Grupa muzyczna Limbos Band istnieje na siedleckiej scenie muzycznej już 35 lat. Jak uczciliście ten piękny jubileusz?

Zastanawialiśmy jak to zrobić i uznaliśmy, że zagramy dla naszych wiernych fanów na jubileuszowy koncert, który odbył się Sali Podlasie pod koniec kwietnia. Tak się składa, że nasze 35-lecie wypadło w roku artystycznym, gdy jako naród obchodzimy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Dlatego przygotowaliśmy specjalny program pod hasłem „Pejzaże muzyki polskiej”. Zaprezentowaliśmy przekrój muzyki polskiej w naszych wersjach i opracowaniach. Były to krótkie tematy instrumentalne najbardziej znanych utworów oraz wybrane historyczne polskie pieśni patriotyczne do wspólnego śpiewania. Przygotowaliśmy też niespodziankę, kilka najpopularniejszych współczesnych przebojów.    

 

Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką? Kto w rodzinie muzykował?

Mój tata Józef w latach na przełomie lat 50 i 60. grał na perkusji w siedleckim zespole Echo Jazz Band. Do dziś pamiętam napis z nazwą zespołu na dużym bębnie. Występowali m.in. w sali Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Budowlanych, dziś Centrum Kultury i Sztuki, którą sam budował, a także w sali „PeDeKu”, obecnie Sali Białej Miejskiego Ośrodka Kultury. W domu często słuchał płyt z muzyką rozrywkową z tamtych lat, którą ja nasiąkałem. Kiedy  tata w 1964 roku zmarł, tamten bęben odkupił od mamy Wojciech Ciekot, z którym później grałem w zespołach. Uczyłem się w Szkole Podstawowej nr 3, w której kierownikiem był tata Wojtka - grający na skrzypcach Zdzisław Ciekot. Prowadził zespoły muzyczne, najpierw w SP nr 3, a potem SP nr 6, do których mnie wciągnął. Na początku grałem na werblach i ksylafonie, potem na perkusji.

 

Przypomnijmy atmosferę muzyczną w Siedlcach z przełomu lat 70. i 80 gdy zaczynałeś grać na własne konto?

Pierwszy zespół muzyczny z kilkoma kolegami założyłem w połowie lat 70. Byli w nim m.in. Zbigniew Suchwałko - gitara, Mirek Rytel - klawisze i Marek Tymiński - gitara basowa. Graliśmy na zabawach i weselach, ambitnie ćwiczyliśmy covery, głownie bluesowe i rockowe z repertuaru Led Zeppelin, Deep Parple, Rolling Stones i innych grup uwielbianych przez młodzież. Na potańcówkach i zabawach grały na żywo miejscowe zespoły, potem dopiero nastała moda na dyskoteki z muzyką z taśm i płyt. Równolegle uczyłem się w Zespole Szkół Muzycznych II stopnia, z której mam dyplom w klasie perkusji. W Siedlcach istniało kilka grup muzycznych założonych przez takich jak ja chłopaków zafascynowanych muzyką. Głównym źródłem poznawania nowości były zdobywane z trudem płyty i nagrywane audycje radiowe. Jeździłem na Jazz Jamboree, koncerty w Filharmonii Narodowej, słuchałem Radiowej Rewii Piosenki Lucjana Kydryńskiego, chłonąłem klasykę muzyki popowej.

 

Co było dalej?

Po 1977 roku wyjechałem z Siedlec. Grałem w big-bandzie Konin, grupach Passion, Loft i Nosferatu. Występowałem w orkiestrach cyrków Warszawa, Wisła i Stella Nova, a z Orkiestrą Polskiego Radia i Telewizji w Katowicach pod dyrekcją Jerzego Milana i Orkiestrą Polskiego Radia i Telewizji w Poznaniu pod dyrekcją Zbigniewa Górnego - na dużych festiwalach. W 1983 roku na Festiwalu Piosenki w Zielonej Górze otrzymałem honorowe wyróżnienie: „Złote pałeczki”.                 

 

Co było impulsem do założenia Limbosu? Skąd ta nazwa, do czego nawiązuje?

Po powrocie do Siedlec w 1984 roku podjąłem pracę w Zespole Szkół Muzycznych i założyłem przy Klubie Studenckim „Limes” zespół. Kierownik klubu Andrzej Meżerycki chciał nazwy „Wiesiek Band”, ale uznałem, że to przesada i stanęło na Limes Band.  Występowaliśmy na Festiwalach Piosenki Harcerskiej, Recitalach, Jackonaliach, graliśmy koncerty w siedleckich salach. W 1991 roku doszło do wymuszonej reorganizacji i nazwa Limes została zastrzeżona dla klubu. Wtedy zmieniliśmy nazwę na Limbos. Pierwsza sylaba nawiązuje do Limesu, druga do bossa, a całość do drzewa górskiego.

 

Skład Limbosu od lat jest stabilny, czy się zmienia?

W pierwszym składzie z 1984 roku oprócz mnie (perkusja) grali: Wojciech Głuchowski - flet,  Zbigniew Cichosz - klawisze, saksofon, Eugeniusz Zaręba -gitara. Po wyjeździe Wojtka do Kanady było dużo zmian, Czasami żartuję, że z Limes Band i Limbosem grało „pół miasta”. Od kilkunastu lat skład jest stabilny. Oprócz mnie w Limbosie występują znakomici siedleccy muzycy: Piotr Franczuk - gitara, Grzegorz Matwiejczyk - syntezator, Leszek Kowalik - vocal.

 

Jakie były wasze początki repertuarowe? Co graliście? Co teraz gracie?

Swoje fascynacje klasyką przeniosłem do późniejszych zespołów. Graliśmy i gramy np. fragmenty „Marszu Tureckiego” Amadeusza Mozarta, „Tarantelli” Gioacchino Rossiniego. Ale moje zainteresowania zawsze były dwutorowe.  Uwielbiam bluesowe i rockowe covery, a moich koledzy z zespołu też to lubią grać. Są więc w naszym repertuarze utwory Jimi Hendrixa i wielu znanych na świecie grup muzycznych z wielkimi przebojami. Co jakiś czas do programu koncertów włączamy nowości.    

 

Dlaczego kilkanaście lat temu  zaczęliście systematycznie grać koncerty pod hasłem „Tematy muzyczne, których słucha świat”?

Szybko zorientowałem się, że publiczność uwielbia evergreeny, przeboje wiecznie żywe. Dlatego w swoich składankach gramy często nie całe utwory, a fragmenty, w których możemy pokazać to co przetrwało lata ze względu na kunszt muzyczny, fajny rytm i wciąż jest popularne. Stąd wspólna nazwa koncertów „Tematy muzyczne, których słucha świat”, a w nich to co najlepsze z klasyki, operetki, rocka, popu, jazzu, muzyki filmowej czy ludowej. Natomiast podtytuły odwołują się do aktualnego programu. Były „Perełki z muzycznego oceanu”, „Gwiazdy muzyki”, „Wulkan muzycznej energii”, „Ciepłe i kolorowe melodie świata”, kilka innych a teraz - jako trzynasty - „Pejzaże muzyki polskiej”.     

 

Często też występujecie z koncertami edukacyjnymi dla dzieci młodzieży.

Poprzez koncerty organizowane przez Muzyczną Agencję Artystyczną „Limbos” wprowadzamy dzieci i młodzież, poczynając od przedszkolaków, w świat najwartościowszej muzyki. Kształtujemy ich dobry smak i gust. Chcemy, żeby jak najwcześniej poznali to co jest najlepsze.   

 

Jaka jest widownia muzyczna w Siedlcach?

Dobra, życzliwa, wymagająca, wyrobiona, wykształcona. Chce muzyki prezentowanej na żywo, a my właśnie występujemy bez żadnego wspomagania. Kiedyś jeden ze słuchaczy powiedział mi komplement: gra was trzech a brzmicie jak symfonia. W Siedlcach są długie tradycje muzyczne. Są grupy odbiorców wszystkich nurtów: klasyki, rocka, poezji śpiewanej itd. Zawsze było tu dużo koncertów lokalnych zespołów i chórów, a bliskość Warszawy sprawia, że często przyjeżdżają stołeczni artyści, a także z innych miast.  

 

Czy poza przebojami wiecznie żywymi macie w swoim repertuarze także utwory z własnymi słowami i muzyką?

Tak. Mamy zarchiwizowanych kilka kompozycji instrumentalnych, zatytułowanych m.in. „Piąteczka”, „Wschodnia prowincja”, „Echa Zaduszek”.   W końcu pewnie przyjdzie moment na ich nagranie lub publiczną prezentację w innej formie.

 

Kiedy będą inne wasze tematyczne koncerty?

W tym roku obchodzimy 200. rocznicę urodzin wielkiego polskiego kompozytora Stanisława Moniuszki. Koncerty z jego muzyką zdominują rok artystyczny 2019/2020. Chcemy wpisać się w te obchody programem pod nazwą „Fantastyczny świat muzyczny” z prezentacją muzyki Stanisława Moniuszki, który szykujemy na jesień tego roku.

 

Rozmawiał: Sławomir Kindziuk 

Fot. Bogusław Skarus

Wywiad opublikowany w Życiu Siedleckim z 26.04.2019 r.

Gitarowe granie pod Muralem

Kultura12 lipca 2019, 11:42
W piątek 12 lipca o godz. 21 na Scenie Letniego Festiwalu pod Muralem z koncertem Guitar Workshop wystąpi Leszek Chichoński. Wstęp wolny. Scena jest usytuowana przy Centrum Kultury i Sz...

Iwona Kobylińska: Śpiewam, co w duszy mi gra

Kultura20 czerwca 2019, 11:57
O dziecięcej przygodzie z piosenką, koncertach z Orkiestrą Dni Naszych i kilkoma innymi zespołami, a także o fascynacji rockiem, folk&rollem, folkiem flisackim, fado, flamenco i in...

Koncert Sweet Angels przy fontannie

Kultura13 czerwca 2019, 10:14
W czwartek 13 czerwca o godz. 18 na Skwerze przy fontannie wystąpi Sweet Angels.    Zespół Wokalny Sweet Angels powstał w 2007 roku w Miejskim Ośrodku Kultury w Siedlca...

Koncert przy fontannie. Piosenka Poetycka Klasycznie

Kultura10 czerwca 2019, 13:12
We wtorek 11 czerwca o godz. 19 na Skwerze przy fontannie rozpocznie się koncert Grupy Piosenki Poetyckiej oraz Kwartetu Smyczkowego Aleksandria, działających przy Miejskim Ośrodku Kultury....

Wystawa Włodzimierza Krzemińskiego: Fotografie codzienności

Kultura30 maja 2019, 12:59
    W Galerii Fotografii Fokus MOK przy ul. Pułaskiego 7 od 30 maja można oglądać wystawę zdjęć Włodzimierza Krzemińskiego, zatytułowaną „Fotografie codzi...