Dzisiaj jest Czwartek, 18 kwietnia, godzina: 18:16

Miasto

Adam Próchnicki: Kształćmy świadomych kierowców

Miasto15 stycznia 2019, 14:37

Środowisko instruktorów i egzaminatorów jest świadome, że ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. W naszym środowisku pojawiły się inicjatywy szukania dróg wyjścia z - dostrzeganego także przez innych - kryzysu w szkoleniu przyszłych kierowców – mówi Adam Próchnicki, dyrektor Ośrodka Szkolenia Kierowców „Jacek” w Siedlcach, współzałożyciel Polskiego Klastra Edukacyjnego oraz współinicjator powołania samorządu zawodowego instruktorów i egzaminatorów.    

 

Czy tragedia w Małopolsce, śmierć kursantki pozostawionej w samochodzie na przejeździe przez instruktora, wstrząsnęła środowiskiem instruktorów i egzaminatorów na prawo jazdy?

- Ten tragiczny w skutkach wypadek sprawił, że z większą mocą niż dotychczas zadawane są pytania o to, jak szkolimy nie tylko przyszłych kierowców, ale i instruktorów, którzy uczą ich zachowania i poruszania się po drodze. Wraca też krytyka i pytania o przebieg egzaminów, o rolę egzaminatora, a także o infrastrukturę. Środowisko instruktorów i egzaminatorów jest świadome, że ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Na długo przed wspomnianym drastycznym wypadkiem w naszym środowisku pojawiły się inicjatywy szukania dróg wyjścia z - dostrzeganego także przez innych - kryzysu w szkoleniu przyszłych kierowców.  

 

Jest źle ze szkoleniem i egzaminowaniem kierowców?

- Pretensje, że kierowcy, zwłaszcza młodzi, są słabo przygotowani, pojawiają się po każdej większej tragedii. Część z nich uważamy za słuszne, ale diagnozujemy, że przyczyną niektórych z nich jest zły system szkolenia. W latach 90. działalność ośrodków szkolenia kierowców i zatrudnianie w nich instruktorów nauki jazdy zostały urynkowione. Od tamtej pory praktycznie każdy może być instruktorem. Usunięto wymóg posiadania jakiegokolwiek wykształcenia, doświadczenia i przygotowania pedagogicznego do pracy z młodzieżą itd. Wystarczy zdać egzamin. W konsekwencji w miastach średniej wielkości powstało nawet po 30 ośrodków, a w małych miejscowościach po kilka, które poszukują instruktorów. Okazało się, że rynek wszystkiego nie uregulował, gdyż w ocenie wielu instytucji i organizacji jakość szkolenia zaczęła spadać.

 

Jakie są więc wasze główne propozycje?

- Znaleźliśmy się w sytuacji, gdy nadzór państwa nad szkoleniem, pracą instruktorów i Wojewódzkimi Ośrodkami Ruchu Drogowego jest ograniczony czy wręcz iluzoryczny. Wystąpiliśmy więc z inicjatywą powołania własnego samorządu zawodowego, który zrealizuje oddolne  inicjatywy środowiska i zadba o podniesienie jakości świadczonych przez nas usług. My, czyli Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym oraz Polski Klaster Edukacyjny.

 

Jakie są cele działania samorządu?                   

- Instruktor i egzaminator to zawody zaufania publicznego. Niezbędny jest nasz sojusz, a nie wzajemne obwinianie się o obniżenie prestiżu. Naszym podstawowym zadaniem jest kształcenie kierowców świadomych i odpowiedzialnych za to, co robią na drodze, jakie decyzje podejmują. Cele działania zostały określone w Deklaracji 13 Listopada. Samorząd zagwarantuje m.in. rozwój zawodowy instruktorów, wysokie kompetencje kadry, spójność szkolenia i egzaminowania, nadzór merytoryczny, innowacyjność i cyfryzację. Stawiamy na samokształcenie i samokontrolę  środowiska. Temu ma służyć postulowane przez nas wprowadzenie certyfikowania usług.

 

Ilu jest instruktorów i egzaminatorów?

- Ocenia się, że uprawnienia instruktora i egzaminatora ma około 35 tys. osób, ale nikt nie wie dokładnie, ilu z nich jest obecnie aktywnych. Są różne szacunki, z których wynika, że zawody te wykonuje prawdopodobnie ok. 25 tys. osób. W tej chwili instruktor i egzaminator reprezentują dwie różne strony, a powinna być między nimi współpraca i zrozumienie, że w gruncie rzeczy obaj uczestniczą w jednym i tym samym procesie szkolenia. W obu środowiskach obserwujemy wysoki poziom świadomości, że zmiany są konieczne. Świadczy o tym np. fakt, że naszą inicjatywę na rzecz powołania samorządu zawodowego w niedługim czasie poparło już ponad tysiąc osób.

 

Macie zastrzeżenia do programu szkolenia kierowców i formy egzaminu?

- Tak, gdyż forma egzaminu pozostaje bez zmian od 25 lat. Program kursu nauki jazdy również jest przestarzały. Autonomia nowoczesnych pojazdów sięga już nawet 40 proc., a przyszły kierowca, mimo stałego postępu technicznego, w Polsce wciąż uczy się jeździć na autach sprzed 30 lat, bo takie są zalecenia. Instruktor nie może pokazać kursantowi np. cofania z sygnalizacją przeszkody, jazdy z GPS-em itp.  Potem, po egzaminie, niedoświadczony kierowca wsiada do nowoczesnego auta i nie wie jak skorzystać z wielu urządzeń i udogodnień już dawno wprowadzonych w samochodach. Przecież to trzeba zmienić.

 

Nie brak w waszym środowisku krytycznych uwag co do jakości usług świadczonych przez niektóre Ośrodki Szkolenia Kierowców.

- Taka jest smutna prawda, ale sami wiemy, że niektóre z istniejących obecnie Ośrodków Szkolenia Kierowców - mówiąc kolokwialnie - to teczka właściciela, instruktor, samochód i plac manewrowy, a jest nim najczęściej boisko szkolne lub plac targowy. Dlatego jednym z zadań samorządu zawodowego jest wprowadzenie standaryzacji usług i certyfikacji ośrodków oraz starania o poprawę infrastruktury szkolenia kierowców. Chcemy doprowadzić do sytuacji, aby osoba, która chce zapisać się na kurs nauki jazdy i zdobyć prawo jazdy, mogła wcześniej zapoznać się z poziomem usług oferowanych przez dany ośrodek.       

 

Jesteście za wprowadzeniem do szkół przedmiotu wychowanie komunikacyjne. Dlaczego?

- Przed dwoma laty, m.in. z inicjatywy instruktorów i egzaminatorów, Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym skierowała do Ministra Edukacji Narodowej list z wnioskiem, aby w ramach przygotowywanej reformy szkolnictwa, w opracowywanym wtedy projekcie podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkół podstawowych, znalazł się przedmiot o nazwie: wychowanie komunikacyjne. Przedmiot ten zapewniłby wychowanie kolejnych pokoleń od najmłodszych lat w poszanowaniu prawa drogowego oraz ochrony obywateli przed tragicznymi skutkami wypadków drogowych. Mimo, iż tego przedmiotu dotychczas nie wprowadzono, nie rezygnujemy z tego postulatu. Naszym zdaniem wciąż jest konieczna systematyczna praca, zmiana mentalności i mądre kształtowanie odpowiedzialnych postaw młodych ludzi. Wymaga to konsekwencji i planowego działania przez lata, a nie doprowadzimy do tego bez udziału w tym procesie szkół na każdym etapie kształcenia.

 

Jak Pan wspomniał, inicjatywę na rzecz powołania samorządu zawodowego instruktorów i egzaminatorów poparło już wiele osób. Kto jest w tym gronie?

- Instruktorzy i egzaminatorzy, którzy indywidualnie, zgodnie z własną wolą i poglądami, składają deklarację poparcia, a część także współpracy przy tworzeniu projektu ustawy o powołaniu tego samorządu. Jest ich, jak wspomniałem, ponad tysiąc, ale ta liczba dynamicznie rośnie. Spotykamy się z instruktorami i egzaminatorami w różnych zakątkach kraju, a efektem dyskusji są podpisy składane na listach poparcia lub drogą elektroniczną, przez stronę www.szie.pl. Spotykamy się też z poparciem urzędów, instytucji i organizacji, z którymi ściśle współpracujemy. Nie oznacza to jednak, że powołanie samorządu to taka prosta i łatwa sprawa. Przed nami jeszcze wiele pracy.

 

Powołanie samorządu zawodowego to jedna z platform organizacyjnych, która stawia za cel poprawę sytuacji w środowisku. Drugą jest Polski Klaster Edukacyjny.

- Polski Klaster Edukacyjny został powołany w grudniu 2014 roku przez 18 Ośrodków Szkolenia Kierowców zaliczanych do największych w kraju. Od tego czasu do klastra przystąpiło kolejnych 20 dużych ośrodków. W gronie założycieli były m.in. OSK „Jacek” i OSK „Wałowa” w Siedlcach oraz CSZ „Szkol-Drew” OSK w Łukowie i inne szkoły jazdy z różnych regionów Polski, ale także placówki naukowe, kancelaria prawna, wydawnictwa, stowarzyszenia i firmy zagraniczne. Cele działania samorządu i klastra są zbieżne. Organizujemy np. seminaria, konferencje i kongresy, które są formą samokształcenia instruktorów i egzaminatorów. Koordynatorem PKE jest Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym.

 

Przedstawiciele Klastra uczestniczą w pracach międzynarodowych organizacji. Co one wam dają?

- Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym, jako jedyna organizacja z Polski, została przyjęta w poczet członków CIECA, czyli Międzynarodowej Komisji ds. Szkolenia i Egzaminowania na Prawo Jazdy, z siedzibą w Brukseli. Należy do niej ponad 80 organizacji. CIECA to prestiżowa sieć organizacji z całego świata, działającą przede wszystkim na polu bezpieczeństwa ruchu drogowego i sprawdzania kwalifikacji kandydatów na kierowców. Dzięki uczestnictwu przedstawicieli Klastra w dwóch ostatnich kongresach CIECA w 2017 i 2018 roku mieliśmy możliwość poznania najnowszych standardów w szkoleniu kierowców oraz pracy instruktorów i egzaminatorów. Jesteśmy otwarci na nowinki ze świata.

 

W jakiej perspektywie czasowej postulaty samorządu zawodowego i Klastra mogą być zrealizowane, czyli - kiedy nastąpi poprawa jakości szkolenia kierowców oraz pracy instruktorów i egzaminatorów?

- Takie zmiany nie nastąpią z dnia na dzień. Kilka dotychczasowych prób wprowadzenia zmian w ustawach nie powiodło się, projekty nie przeszły całego procesu legislacyjnego. Chcemy dotrzeć do polityków i decydentów w najbliższych miesiącach. Rok 2019 jest rokiem wyborczym, a wtedy łatwiej uzyskać ich poparcie. Zjednujemy ekspertów do napisania ustawy, która zapewniłaby realizację wielu naszych postulatów lub opracowania zmian w obowiązujących ustawach. Gotowe projekty szybko przekażemy politykom i prześlemy do Ministerstwa Infrastruktury.

 

OSK „Jacek” w Siedlcach zdobył niedawno ważny grant. Co to za projekt i kiedy będzie realizowany?

- Grant uzyskaliśmy z Europejskiego Funduszu Społecznego na organizację bezpłatnych kursów dla kierowców na prawo jazdy kat. C, C+D i D oraz kwalifikację wstępną dla kierowców zawodowych. Nabór chętnych trwa, kursy zaplanowaliśmy na wiosnę 2019 roku.  

 

Rozmawiał: Sławomir Kindziuk

Piotr Karaś: Daliśmy kredyt zaufania

Miasto17 kwietnia 2019, 13:45
O siedleckim rynku pracy, kredycie zaufania dla prezydenta miasta Andrzeja Sitnika i współpracy radnych Platformy Obywatelskiej z radnymi z Bezpartyjnych Siedlec – mówi...

Marcin Kulicki: Szpital z referencjami

Miasto11 kwietnia 2019, 21:10
O sytuacji siedleckiej służbie z pozycji zarządzającego szpitalem, remontach oddziałów, brakach kadrowych i innych innych problemach mówi w wywiadzie Marcin Kulicki, prez...

Henryk Brodowski: Gmina wokół miasta

Miasto27 marca 2019, 18:05
O zarządzaniu gminą Siedlce przy współpracy z radnymi, gwałtownej rozbudowie podsiedleckich wsi wokół miasta, budowie parku handlowego w Białkach oraz autostrady, protestach prz...

Grzegorz Staręga: Nie wszystko do zaakceptowania

Miasto12 marca 2019, 20:09
O powrocie do Rady Miasta po ośmiu latach, akceptowaniu bądź nie decyzji prezydenta miasta, Siedleckim Towarzystwie Samorządowym, wielu latach pracy w siedleckim sporcie i szkole oraz s...

Zbigniew Piwoński. Lewica jeszcze odżyje

Miasto01 marca 2019, 23:41
Nie zrezygnowaliśmy z odbudowy dawnej Bramy na styku ulic Piłsudskiego i Starowiejskiej, która znowu byłaby rozpoznawalnym symbolem Siedlec – mówi w wywiadzie Zbigniew Piwoń...