Dzisiaj jest Środa, 16 października, godzina: 11:56

Miasto

Krzysztof Chaberski. Trójka z Platformy

Miasto27 września 2019, 15:55

Środowisku politycznemu skupionemu wokół Platformy Obywatelskiej i środowiskom bardziej centrowym od prawicowej partii Prawa i Sprawiedliwość brakuje posła z Siedlec, które są największym miastem w okręgu. Chciałbym sprawić niespodziankę. W Sejmie potrzebne są nowe twarze ze świeżym spojrzeniem na przyszłość Polski ze strony 40-latków - mówi w wywiadzie Krzysztof Chaberski, kandydat z Platformy Obywatelskiej w wyborach do Sejmu.       

 

Trójka to dobre miejsce na liście kandydatów w październikowych wyborach do Sejmu? Kto pana namówił do startu w wyborach?

Zgodziłem się na kandydowanie po sugestiach ze strony Marcina Kierwińskiego i Andrzeja Halickiego z władz wojewódzkich PO na Mazowszu. Uważam, że umieszczenie mnie na tej pozycji na liście PO-KO jest pewną formą docenienia przez zarząd krajowy partii mojej dotychczasowej pracy na rzecz partii, Siedlec i regionu. Czy mogłem być wyżej? Nie. Dorobek polityczny Kamili Gasiuk-Pihowicz i Czesława Mroczka, którzy zostali umieszczeni w  okręgu Siedlce - Ostrołęka na dwóch pierwszych pozycjach jest nieporównywalnie większy. Dlatego trójka w moim przypadku to bardzo dobre miejsce.

 

Wywalczy pan mandat?

Nie wiem, to zależy od wyborców, ale w trakcie kampanii zrobię wszystko aby dobrze wypaść. Liczę, że zagłosują na mnie zwłaszcza mieszkańcy Siedlec i kilku sąsiednich powiatów. Nam, środowisku politycznemu skupionemu wokół Platformy i środowiskom bardziej centrowym od prawicowej partii Prawa i Sprawiedliwość brakuje posła z Siedlec, które są największym miastem w okręgu. Chciałbym sprawić niespodziankę. W Sejmie potrzebne są nowe twarze ze świeżym spojrzeniem na przyszłość Polski ze strony 40-latków.      

 

Przed czterema laty Platforma zdobyła w tym okręgu tylko dwa mandaty.

To prawda, uzyskali je Jolanta Hibner i Czesław Mroczek. Jednak w końcówce kampanii wyborczej do Sejmu w 2015 roku lista Platformy już po jej zarejestrowaniu została osłabiona rezygnacją z kandydowania przez ówczesnych posłów Jacka Kozaczyńskiego z Siedlec  Andrzeja Kanię z Ostrołęki, którzy później odeszli z naszej partii i podryfowali w stroną ugrupowań tworzących dziś z PiS Zjednoczoną Prawicę. Natomiast w dwóch wcześniejszych kadencjach Platforma miała w naszym okręgu po trzech posłów, więc teoretycznie można uznać, że trójka także jest pozycją mogącą dać PO mandat.

 

Szykuje pan fajerwerki na kampanię?

Na pewno jest to kampania wizerunkowa, a więc będą banery, plakaty, ulotki, być może gazeta-jednorazówka z moim programem i pomysłami na rozwój regionu. Ważna jest aktywność w mediach społecznościowych oraz bezpośrednie spotkania i osobiste kontakty z wyborcami. Nie robię kampanii negatywnej wobec kandydatów z PiS, liczy się region jako całość. Do dobrej tradycji w Siedlcach należała współpraca posłów z PO i PiS na rzecz miasta, powiatu siedleckiego i sąsiednich powiatów. Chciałbym żeby tak pozostało, więc nie wroga, nie ideologiczna, a rzeczowa kampania z zyskiem dla miasta i regionu, a o tym kto zostanie posłem i tak zdecydują wyborcy. Jeśli nim zostanę, to ważne też dla mnie będą także problemy Sokołowa, Łosic, Węgrowa, Mińska Mazowieckiego oraz miast z ostrołęckiej części okręgu.

 

Od niedawna jest pan wicedyrektorem Muzeum Regionalnego w Siedlcach.

Z wykształcenia i zawodu jestem historykiem. Historia jest podstawą do pracy zawodowej w tej dziedzinie, a ja jako historyk przepracowałem 20 lat.  Interesowałem się wcześniej także historią sztuki,  jej regionalnymi śladami. Starałem się też przekazywać moim uczniom tę wiedzę. Jestem nauczycielem dyplomowanym, otrzymałem wiele nagród i wyróżnień, ale osiągnąłem w tym zawodzie prawie wszystko. Dlatego chciałem zmiany, spróbować czegoś nowego. Tym bardziej, że mam też studia podyplomowe z zarządzania, a objąłem funkcję wymagającą głównie doświadczenia i wiedzy z historii i zarządzania.

 

Czym zajmuje się pan w siedleckim muzeum? 

Podjąłem wyzwanie, jestem ambitny. Podoba mi się wizja rozwoju muzeum Sławomira Kordaczuka, p.o. dyrektora placówki. Rozmawialiśmy o mojej roli i planach co do najbliższych wystaw, o współpracy z muzeami w Brześciu, Grodnie i Lwowie. Muzeum Regionalne to także nasze oddziały w Dąbrowie z urokliwym dworem ziemiańskim i stawem, o którym wspominał Żeromski w „Przedwiośniu” oraz Muzeum Pożarnictwa w Kotuniu. Widzę siebie w muzeum jako osobę od roboty, wspierającą poczynania dyrektora. Mam dużo pomysłów na zaskakujące i nowoczesne działania.   

 

Rozmawiał SK        

 

 

 

Bartosz Szumowski. Prozą trudniej pisać

Miasto07 października 2019, 16:15
Dużo łatwiej napisać jeden lub kilka dobrych wierszy i wydać np. w zbiorze poezji Siedleckiej Grupy Literackiej „Witraż”, niż napisać dobrą powieść i znaleźć wydawcę. Proza...

Teresa Sikorska: Siedleckie szkoły w trzecim roku reformy

Miasto24 września 2019, 20:18
Jaki jest stan siedleckich szkół podstawowych i średnich w trzecim roku reformy oświaty, czy były klopoty z jej wprowadzeniem, czego brakuje szkołom i jakie problemy pozostały do rozwi...

Agnieszka Borkowska: Młodzież z Królówki jest ambitna

Miasto09 września 2019, 10:08
O obawach i nadziejach związanych nowym rokiem szkolnym w trzecim roku reformy oświaty,  rywalizacji o miano najlepszego liceum w Siedlcach, jaka młodzież przychodzi do „Król&...

Maciej Drabio: Lewica znowu ma radnego

Miasto19 sierpnia 2019, 21:06
Licznej grupie mieszkańców Siedlec brakuje w Radzie Miasta przedstawiciela lewicy. Nie dołączę do żadnego z klubów w radzie, będę niezależnym radnym - mówi w wy...

S. Miernicki: Sięgając do gwiazd

Miasto09 sierpnia 2019, 16:21
O fascynacji astronomią, sprzęcie niezbędnym do oglądania nieba, dobrych miejscach do obserwacji pod Siedlcami i wydarzeniach astronomicznych na niebie w sierpniu - mówi w wywiadzie Sła...