Dzisiaj jest Czwartek, 20 lutego, godzina: 17:42

Miasto

Tomasz Araszkiewicz: Nie ma POPiSu w radzie

Miasto03 stycznia 2020, 10:39

O sytuacji w Radzie Miasta Siedlce, sporach między prezydentem Andrzejem Sitnikiem a radnymi z opozycyjnych klubów PO i PiS-STS oraz o własnych planach na tę kadencję rady - mówi w wywiadzie Tomasz Araszkiewicz, kierownik obiektów sportowych SP nr 8, radny z Platformy Obywatelskiej. 

 

Zwolennicy prezydenta Andrzeja Sitnika mówią, że w siedleckiej Radzie Miasta powrócił PO-PiS, tym razem w opozycji. Tak wynika z podobnych głosowań na sesjach radnych z obu partii.

To zupełnie zła interpretacja. Nie ma POPiS-u, gdyż nie ma takiej koalicji. Na sesjach głosujemy czasami podobnie w sprawach istotnych dla mieszkańców Siedlec i funkcjonowania miasta, a nie w kwestiach ideowych czy programowych, które w PO i PiS diametralnie inne. Sprzeciw PO np. przy zaproponowanej przez prezydenta Andrzeja Sitnika uchwale o podwyżkach stawek za odbiór odpadów, był  zachętą wnioskodawcy do współpracy i wypracowania rozwiązania korzystnego dla mieszkańców. Prezydent i radni  Bezpartyjnych Siedlec przy tym i kilku innych głosowaniach próbowali nas obuć w polityczne głosowanie, a tak nie jest. To nie były sprawy PO czy PiS-u, a problemy do rozwiązania przez wszystkich radnych bez względu na przynależność.

 

Nazwijmy rzecz po imieniu. Kto zawinił, że trzeba było znacznie podnieść stawki za odbiór odpadów? Prezydent miasta i radni tej, a może także poprzedniej kadencji, albo ZUO?

Nie wracałbym już do tego kto i dlaczego nie proponował wcześniej rok po roku stopniowych podwyżek, bo ten problem ma teraz większość miast i gmin. Siedlecki samorząd nie jest bez winy, ale podwyżki są konieczne ze względu na dyrektywy Unii Europejskiej i politykę rządu co do poziomu segregacji czy rosnących cen usług w tej branży. Mamy świadomość, ze nie jesteśmy doskonali. Zaproponowaliśmy ugodową propozycję podwyżkę w„systemie śmieciowym”. Żeby nie było tak, że nic nie robimy, a wszystko kończy się i reguluje wysokimi podwyżkami.

 

Skąd wziąć z budżecie miasta na pokrycie 6,5 mln zł w deficycie za odbiór odpadów?

Tu nie chodzi tylko o podwyżkę głównej stawki z 12,5 do 21 zł. Mamy jeszcze jedną sesję i posiedzenia komisji, na których można wypracować niższe stawki i mniejszy deficyt. Nie jestem za tym żeby zabrać z inwestycji drogowych lub innych wydatków i dołożyć do kosztów odbioru odpadów. Zaproponowana przez prezydenta podwyżka wszystko załatwiłaby i bylibyśmy zbilansowani, a ja chcę etapowej ewolucji, stąd nasza propozycja, którą uchwaliła rada. Trzeba zmieniać system i metody segregacji na etapie miasta w powiązaniu z recyclingiem i przerobem odpadów. W Polsce większość samorządów wprowadza zmiany motywujące ludzi do segregacji, szuka nowych rozwiązań w ich odbiorze, przerobie itd.  Na etapie segregacji, która wciąż jest słaba  trzeba szukać rozwiązań we współpracy z administratorami osiedli i wspólnot mieszkaniowych, w tym z najbardziej doświadczonym w tych sprawach zarządem Siedleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Co do ich odbioru warto zastanowić się nad większą rolą miejskiej spółki ZUO.

 

Kilka miesięcy temu najbardziej burzliwe dyskusji dotyczyły systemu finansowania miejskiego sportu wyczynowego. Czy problem rozwiązała uchwała zaproponowana przez grupę radnych, w której też był pan?

Nie do końca zostało to załatwione. Dokonano doraźnego podziału pieniędzy na drugie półrocze tego roku, ale nie ma jeszcze rozpisanych konkursów na pierwsze półrocze 2020 roku. Radni skierowali kilka zapytań do prezydenta miasta, można uchwalony system jeszcze dopracować. Ktoś uchwalone zasady podziału pieniędzy na kluby i dyscypliny może odnieść do mnie imiennie, bo jestem związany z męską koszykówką i UKS Basket dostał grant. Jednak po rozwiązaniu II-ligowej drużyny SKK za otrzymane pieniądze od podstaw zbudowaliśmy oparty na siedlczanach III-ligowy zespół, mamy trzy drużyny młodzieżowe U-13, U-14, U-15 oraz grupę naborową, więc dobrze zagospodarowaliśmy dotację.  Zdecydowana większość została przeznaczona na szkolenie dzieci i młodzież co jest podstawowym zadaniem samorządu.

 

Gdyby znalazły się pieniądze, jaka duża inwestycja w infrastrukturę miasta jest według pana niezbędna?

Nie myślę o jednym wielkim przedsięwzięciu, które pochłonęłoby olbrzymie pieniądze, których zresztą w budżecie nie ma i na razie jest niemożliwe do realizacji bez dużych zewnętrznych dotacji. Musimy skoncentrować się na utrzymaniu tego co już mamy, m.in. na remontach dróg i ulic. Każda inwestycja z czasem zużywa się i wymaga doraźnych napraw a mieszkańcy Siedlec powinni wygodnie jeździć po mieście. Natomiast co do przyszłości to mam kilka propozycji.

 

Jakie?

Nic odkrywczego, ale na pewno na kompleksową rewitalizację zasługuje Park Aleksandria, który powinien być naszą perełką. Plac przed rektoratem UPH już jest wizytówką miasta. Nie neguję przy tym obecnych prac prowadzonych w parku z inicjatywy prezydenta miasta, bo też są potrzebne. Inna propozycja - zresztą podnoszona od lat - to budowa hali sportowo-widowiskowej przy stadionie, która rozwiązałaby szereg potrzeb miasta na wiele lat. Miasta nie stać teraz na taką halę, ale władze powinny być przygotowane na taką inwestycję w przypadku możliwości pozyskania zewnętrznych dotacji. Jednocześnie chcę podkreślić, że kompleks obiektów administrowany przez ARMS, który już mamy na błoniach zaspokaja wiele potrzeb miasta, a ich jakość jest chwalona przez przyjezdnych. Niektóre miasta o podobnej do Siedlec wielkości zazdroszczą ich nam.                

 

A co chciałby pan załatwić jako radny w tej kadencji?

Nie lubię słowa „ja załatwię”, bo żeby zrealizować pomysł związany z wydatkami z budżetu musi dojść do konsensusu z radnymi z innych klubów. Mogę być najwyżej inicjatorem. Jestem nauczycielem wf, pracuję w SP nr 8, więc widzę potrzebę remontu przyszkolnej pływalni. Kiedy oddawano do użytku Park Wodny wydawało się, że jej rola spadnie, a pływalnia nadal cieszy się dużym zainteresowaniem, jest zapotrzebowanie. Korzystają z niej szkoły, dwie sekcje pływackie istniejące w Siedlcach, osoby zainteresowane tylko pływaniem kupują dużo biletów i karnetów. Jednak już gdy oddawano ją do użytku mówiło się, że jest to obiekt postawiony w starej technologii. Po ćwierćwieczu wymaga kompleksowego remontu. Wiem, że będzie kosztowny, ale niestety dzisiaj jest niezbędny i pilny. Poza tym realizuję program wyborczy PO (LEPSZE SIEDLCE) i skupiam się na rozwiązywaniu problemów zgłaszanych przez mieszkańców. Tych spraw, jak np. wybudowanie na osiedlowych ulicach spowalniaczy czy nowych parkingów jest dużo. Niby drobne sprawy, ale dla nich ważne i wymagają czasami interwencji radnego.

 

Rozmawiał: Sławomir Kindziuk.

 

Życie Siedleckie z 13 grudnia 2019 r., s. 5

Krzysztof Chaberski. Mamy inne wizje

Miasto15 lutego 2020, 19:53
Było kilka spięć między nami: olbrzymi wzrost opłaty za segregację śmieci, czynsze w mieszkaniach komunalnych i STBS, o finansowanie sportu, dywidendy ze spółek miejskich, itd. Mieli...

Joanna Janus. W emerytach jest energia

Miasto10 lutego 2020, 10:28
W wykładach Siedleckiego Uniwersytetu III Wieku uczestniczy 850 emerytów, a ponad 400 oczekuje na przyjęcie. Dla niektórych samotnych osób spotkanie na wykładzie lub udział...

Maciej Nowak. To tylko administrowanie miastem

Miasto31 stycznia 2020, 09:57
Moim zdaniem wchodzimy w okres stagnacji, który będzie się pogłębiał i potrwa kilka lat. Prezydent ograniczył się do administrowania miastem i nie przedstawił żadnej wizji Siedlec n...

Sławomir Garucki. Kopciuchy wciąż dymią

Miasto26 stycznia 2020, 17:03
Strażnicy miejscy w ostatnim okresie przeprowadzili blisko 50 kontroli czym ludzie palą w piecach. Interweniujemy w związku ze zgłoszeniami mieszkańców lub z inicjatywy własnej i z prz...

Roman Ignaciuk. Popieramy prezydenta miasta

Miasto12 stycznia 2020, 17:10
O braku poparcia inicjatyw Bezpartyjnych Siedlec i prezydenta Andrzeja Sitnika ze strony radnych z pozostałych klubów, uchwaleniu budżetu miasta na 2020 rok tylko ich głosami oraz własny...