Dzisiaj jest Czwartek, 18 lipca, godzina: 15:27

Sport

Wiesław Augustyniak. Zjednoczeni w miłości do koni

Sport10 czerwca 2019, 13:19

Przez Akademicki Klub Jeździecki Horpluch przewinęło się kilkuset siedleckich studentów, ale teraz nie ma chętnych do działalności. Bardziej aktywny jest Szkolny Klub Jeździecki Deresz, w którym jest wielu pasjonatów. Konie z ośrodka wykorzystywane są także do hipoterapii. Na odbudowę jeżdziectwa w Siedlcach nie ma szans - Wiesław Augustyniak, kierownik Ośrodka Jeździeckiego Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego.

 

O miłośnikach koni mówi się, że jeśli ktoś zakocha się w nich, to już na stałe. Jak to było w pana przypadku?

Jestem warszawiakiem, ale od lat mieszkam w Siedlcach. W dzieciństwie dużo czasu spędzałem u dziadka na wsi pod Grójcem, a w jego gospodarstwie koń był traktowany jako elitarne zwierzę. Lubiłem patrzeć na konie jak piją wodę z wiadra, zachowują się w zaprzęgu, nawet jak wchodzą w szkodę. Ale zauroczenie przyszło później.

 

Kiedy?

Na studiach, na AWF. W drugiej połowie lat 70. pojechaliśmy pod Skierniewice na konie. Widok wyjeżdżającego jeźdźca wierzchem zrobił na mnie piorunujące wrażenie, wprost wbił mnie, patrzyłem urzeczony niesamowitym pięknem. To sprawiło, że przez trzy lata do ukończenia studiów jeździłem tam regularnie. Potrafiłem skrócić pobyt na obozie narciarskim żeby zdążyć na jazdę. Kręciłem się też po warszawskich stajniach. Byłem lekkoatletą, ale w pewnym momencie zorientowałem się  wielkich wyników nie zrobię i przeorientowałem się na rekreację: żagle, narty, konie itd. Przy koniach zostałem na stałe, ukończyłem kilka kursów. O takich jak ja mówi się „duszyczki zjednoczone w miłości do koni”.

 

A jak pan trafił do uczelnianego ośrodka w Siedlcach?

Pod koniec lat 70. siedlecka uczelnia się rozwijała. Pojawiła się koncepcja założenia Akademickiego Klubu Jeździeckiego, do czego zielone światło dali rektor prof. Mieczysław Foryś i kanclerz Andrzej Tarasiuk, jednak postawili warunek, że zakładający klub znajdą osobę, która poprowadzi sprawy organizacyjne. Pracowałem wtedy w Szkole Podstawowej w Grójcu jako wuefista, ale znajomi namówili mnie do przyjazdu do Siedlec.

 

Uczelniany ośrodek ma swoją siedzibę przy ul. Kazimierzowskiej. Która to już baza?

Najpierw byliśmy w Mordach. Później była baza w Zawadach, gajówka w Zabużu. Na Kazimierzowską, do budynków po starej Lecznicy Zwierząt przenieśliśmy się 1994 roku. Zaadaptowaliśmy pomieszczenia na stajnie, obok urządziliśmy plac dostosowany do szkolenia, który niedawno dzięki pomocy Gminy Siedlce przeszedł renowację.

 

Przez uczelniany AKJ  „Horpluch” przez lata przewinęło się kilkuset studentów, ale ostatnio o klubie cicho. Dlaczego?

AKJ „Horpluch” zawiesił działalność. Niestety teraz studenci są inni, nie było chętnych do działalności. Jednak nadal mogą korzystać z sześciu koni, które mamy, ale w innej formie. Po ostatniej reorganizacji Ośrodek Jeździecki UPH funkcjonuje w strukturze uczelnianego Centrum Sportu i Rekreacji i działa na trzech płaszczyznach. Pierwsza to możliwość zaliczenia w ośrodku przez studentów wychowania fizycznego. W tym roku akademickim w zajęciach z końmi uczestniczy około 40 studentów. Druga forma  to działalność Szkolnego Klubu Jeździeckiego „Deresz”, a trzecia - hipoterapia. 

 

Skoro AKJ nie działa, to gdzie się podziali koniarze, którzy przewinęli się przez  klub?

Niektórzy zmienili zainteresowania lub wracają do koni tylko okazjonalnie. Inni zostali przy pasji. Część jest nadal w Siedlcach, część po studiach rozjechała się po Polsce. Są osoby, które mają własne stajnie lub pracują w ośrodkach jeździeckich. Jest grono osób, które angażuje się w działalność Konnej Straży Ochrony Przyrody, a jeszcze inna grupa dawnych klubowiczów poszła „w kawalerię i ułany”. Uczestniczą w modnych w ostatnich latach pokazach i rekonstrukcjach z udziałem jeźdźców konnych, które cieszą się dużym zainteresowaniem publiczności. Na zorganizowanym w ubiegłym roku przez ARMS Festynie „Pędzą konie przy stadionie”  były tłumy. Szczególnie dzieci były zafascynowane końmi.             

 

Jakie jest teraz zainteresowanie jeździectwem w Siedlcach ze strony uczniów szkół podstawowych i średnich?

To dość elitarne hobby. Lekcje nauki jazdy na koniach są płatne, trzeba mieć strój, czasami kupić coś z dodatkowego sprzętu. Nie każdego z rodziców na to stać, ale zawsze są chętni. W Szkolnym Klubie Jeździeckim „Deresz” jest teraz około 30 uczniów siedleckich szkół, którzy pobierają lekcje jazdy i angażują się w prace w stajni przy koniach. Większość z nich robi to z prawdziwej pasji i pewnie pozostanie przy niej na dłużej. Poza tym wokół Siedlec jest kilka prywatnych stajni, w których jazdy wykupuje młodzież i dorośli. Skoro te stajnie funkcjonują, nie są likwidowane, to oznacza, że zainteresowanie ich ofertą jest wystarczające do utrzymania się na rynku usług. 

 

A hipoterapia?

Ośrodek Jeździecki UPH współpracuje w tym zakresie z dwoma placówkami, Specjalnymi Ośrodkami Szkolno-Wychowawczymi w Siedlcach przy ul. Kazimierzowskiej oraz w Stoku Lackim. Dzieci z tych ośrodków posiadające skierowania od lekarzy przychodzą do nas z opiekunami i instruktorami, a my udostępniamy do tych zajęć konie. Ośrodki otrzymują na hipoterapię dotacje z budżetu miasta, gminy lub innych źródeł. Emocje, które towarzyszom dzieciom z niepelnosprawnościami podczas takiej formy terapii, a także możliwości jakie daje koń, ruch i kontakt z nim podczas jazdy, są nie do zastąpienia przez inne metody terapeutyczne.

 

Wcześniej organizowaliście kilka imprez w roku. Odbywały się konkursy ujeżdżenia, pogoń za lisem „Hubertus”, rajdy konne. Konie były obecne na przemarszach studentów podczas „Jackonalii” i niektórych miejskich uroczystościach.

Teraz jest tych imprez mniej niż kiedyś, ale na przykład w tym roku członkowie SKJ „Desresz” przygotowują na 9 czerwca konkurs ujeżdżenia z kilkoma konkurencjami na naszym placu. Dotychczas odbyły się 22 edycje, mam nadzieję, że zdąża z organizacją kolejnej.

 

Siedlce mają długie tradycje jeździeckie. Od 1910 roku przez kilka lat na torze w Grabianowie odbywały się wyścigi konne. W latach międzywojennych na parkurze w jednostce  przy ul. Składowej, a później na stadionie przy ul Wojskowej organizowano dwa-trzy razy w roku zawody jeździeckie. Jest szansa na powrót do tej tradycji?

Raczej nie. Właśnie brakuje nam elementu  rywalizacji wśród adeptów jeździectwa. Nie tylko w Siedlcach, ale w ogóle w działalności tego typu ośrodków. Według mnie minisport jeździecki leży. Raz na dwa tygodnie należałoby organizować zawody, przejazdy grup z ośrodka do ośrodka na następne konkursy. Takie powinny początki sportu jeździeckiego przed przejściem najlepszych na wyższy poziom, do sportu wyczynowego.

 

Dlaczego tego nie ma?

Pomijając kwestie finansowe, bo związane z tym byłyby pewne koszty, a sponsorów nie ma, podstawowym problemem jest brak osób, które zaangażowałyby się w taką działalność.  W ośrodku musiałyby być dwie-trzy osoby, które na stałe zapewniałyby udział młodzieży w cyklu zawodów.

 

Jak jest według pana przyszłość ruchu jeździeckiego?

Na przestrzeni kilku ostatnich dekad rola konia w Polsce w gospodarstwach rolnych bardzo się zmieniła, przestał być siłą pociągową. Na wsiach praktycznie już nie ma koni. Jednak w to miejsce, zgodnie z modą przeniesioną do nas z Zachodu, wchodzi koń rekreacyjny. Ruch jeździecki nie zaginie, zawsze będą pasjonaci koni.     

 

Rozmawiał: Sławomir Kindziuk

 

Sparing piłkarzy Pogoni z Motorem Lublin

Sport12 lipca 2019, 11:59
Od początku lipca trwają przygotowania II-ligowych piłkarzy MKP Pogoń Siedlce do nowego sezonu 2019/2020. W najbliższą sobotę 13 lipca o godz. 12 na boisku treningowym przy stadionie siedlcz...

Mistrzostwa Polski Weteranów w Rugby

Sport04 czerwca 2019, 11:54
W sobotę, 8 czerwca na boisku nr 3 Agencji Rozwoju Miasta Siedlce przy ul. Jana Pawła II 6 zostaną rozegrane IX Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Weteranów w Rugby. W turnieju za...

Kamil Socha trenerem piłkarzy Pogoni

Sport04 czerwca 2019, 11:50
Kamil Socha, 48-letni szkoleniowiec z licencją UEFA Pro został przedstawiony 3 czerwca na konferencji prasowej zarządu Pogoni Siedlce jako nowy trener II-ligowych piłkarzy. Socha w poprzednim s...

Monika Hojnisz i Maciej Staręga. Razem przez życie

Sport17 maja 2019, 22:12
O miłości i sporcie, dlaczego wybrali biathlon i biegi narciarskie, podsumowaniu minionego sezonu i wspólnych już planach na przyszłość, w sporcie do Zimowych Igrzysk Olimpijsk...

Biegi 3-Majowe w Siedlcach

Sport29 kwietnia 2019, 13:59
W piątek 3 maja w Siedlcach odbędą się Biegi 3-Majowe. Początek imprezy o godz. 13 ze startem i metą przed Urzędem Miasta przy ul. Pułaskiego. Zapisy w biurze zawodów od godz. 12.30....